Badanie, jakie opublikowano w piśmie „Pediatrics” potwierdza znaczenie szczepień dzieci i młodzieży przeciwko COVID-19. Nie można polegać jedynie na tym, że są one bardziej odporne na cięższy przebieg tej choroby i jej powikłania - zauważają autorzy publikacji.

Reklama

Przekonują o tym badania, jakie od października 2020 r. prowadzono w Teksasie wśród 218 dzieci i młodzieży w wieku od 5. do 19. roku życia. Wszystkie w jakimś okresie zachorowały na COVID-19, a 90 proc. z nich nie było szczepionych. Próbki krwi, by zbadać poziom przeciwciał, pobierano im co trzy miesiące.

ZOBACZ AKTUALNY STAN SZCZEPIEŃ PRZECIWKO COVID-19 W POLSCE>>>

Po pierwszym pobraniu próbek krwi stwierdzono, że przeciwciała przeciwko COVID-19 występowały u co trzeciego badanego dziecka. Ale pół roku później jedynie u co drugiego z nich nadal one występowały. Nie stwierdzono też, by poziom przeciwciał różnił się w zależności od przebiegu zakażenia, a zatem czy było ono bezobjawowe, z lekkimi lub ciężkimi objawami.

- Był on takim sam u każdego badanego dziecka – podkreśla w wypowiedzi dla Reutersa dr Sarah Messiah z UTHealth School of Public Health w Dallas. Nie miało też znaczenia, czy dziecko było otyłe, oraz jakiej było płci.

Reklama

Specjalistka podkreśla, jak bardzo błędny jest pogląd, iż przechorowanie zakażenia chroni dobrze przed kolejnymi infekcjami i chorobą. - Niektórzy rodzice tak sądzą, wydaje się im, że dziecko jest już odporne i nie wymaga szczepienia przeciwko COVID-19 – zaznacza. - Mamy jednak wspaniale narzędzie dające dodatkową ochronę, a jest nim szczepienie.

Odporność mierzona przeciwciałami przeciwko COVID-19 po pewnym czasie spada u wielu osób - także po podaniu szczepionki, nawet po trzech dawkach. Szczepienia te można jednak bezpiecznie powtarzać, zwiększając poziom przeciwciał. Można też ponownie przechorować zakażenie wirusem SARS-CoV-2, choć nigdy nie ma pewności, jaki będzie przebieg choroby - nawet u dzieci, które zwykle łagodnie ją przechodzą.