Autorzy badania, którego wnioski zostały przekazane hiszpańskiej agencji Europa Press, wyjaśnili, że ich studium objęło 141 kobiet ciężarnych oraz taką samą liczbę ich dzieci. W ramach badania sprawdzano, jak długo przeciwciała przekazane przez zakażoną matkę za pośrednictwem łożyska i pępowiny utrzymują się w organizmie noworodków.

Reklama

Naukowcy podzielili uczestniczki studium na trzy grupy. Znalazły się w nich kobiety z przebytą już chorobą, a także ciężarne, u których test PCR dał wynik pozytywny, choć test antygenowy był negatywny.

Trzecią grupę, licząca około 33 proc. badanych, stanowiły kobiety przechodzące COVID-19 w ostatniej fazie ciąży. Zarówno PCR, jak i test antygenowy dał u nich wynik pozytywny.

Przeciwciała przekazane przez zakażoną matkę

Badanie zakończone w listopadzie 2020 r. wykazało, że tylko dzieci matek, które miały oba testy pozytywne, po 6 miesiącach od urodzenia miały jeszcze przeciwciała koronawirusa. Grono takich przypadków było jednak bardzo niskie – zaledwie 14 proc.

Autorzy badania wskazali, że po dwóch miesiącach od urodzenia tylko około 40 proc. dzieci matek zainfekowanych koronawirusem ma przeciwciała koronawirusa. W kolejnych tygodniach grono uodpornionych na COVID-19 dzieci drastycznie maleje.

W badaniu wzięły udział trzy zespoły lekarzy pracujących w szpitalu Reina Sofia w mieście Tudela, na północy Hiszpanii, a także dwóch madryckich kompleksów szpitalnych: Gregorio Maranon i Infanta Sofia. Uczestniczące w studium dzieci przyszły na świat w tychże placówkach medycznych w drugiej połowie 2020 r.