Dziennik Gazeta Prawana logo

Najmłodsza i najmniejsza pacjentka szpitala "Zdroje" wraca do domu

6 czerwca 2019, 15:10
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wcześniak w inkubatorze
Wcześniak w inkubatorze/Shutterstock
Urodzona w 22. tygodniu ciąży, poniżej teoretycznej granicy przeżycia, mała Lilianna opuści szpital. Wcześniaka uratowali neonatolodzy ze szczecińskiego szpitala "Zdroje".

Dziewczynka urodziła się 13 lutego w szpitalu w Gryficach. Ważyła 450 g i mierzyła 27 cm. Została przetransportowana specjalistyczną karetką neonatologiczną do szpitala "Zdroje" w Szczecinie.

Uratowanie dziecka dyrektor szpitala Łukasz Tyszler określił "cudem". - – powiedział w czwartek dziennikarzom Tyszler. Zaznaczył, że u dziewczynki doszło do nieplanowanej hipotermii (którą u dzieci donoszonych lekarze wykonują w przypadku zamartwicy okołoporodowej), trafiła też na zespół szpitala, który "był gotowy na to, żeby podjąć się walki o to dziecko".

Jak zaznaczyli lekarze, zgodnie z rekomendacjami Zespołu ds. Rekomendacji Etycznych w Perinatologii, opieka nad noworodkami urodzonymi przed 23. tygodniem ciąży powinna być ograniczona do działań paliatywnych.

- – wyjaśniał ordynator Oddziału Noworodków, Patologii i Intensywnej Terapii szpitala "Zdroje" dr Jacek Patalan. Dodał, że decyzja o minimalizacji leczenia musi być podjęta przez rodziców, a mama Lilianny była jeszcze w szpitalu w Gryficach, gdy dziewczynka trafiła do Szczecina. Lekarze zdecydowali więc o leczeniu "najlepiej jak potrafią".

Musieli zmierzyć się m.in. z delikatnością skóry niemowlęcia – każde jej dotknięcie pozostawiało ślad, a mocniejsze powodowało zasinienia. Lekarze – jak wyjaśnił dr Patalan – więc położyli dziewczynkę na przeciwodleżynowych silikonowych materacach; założyli jej też cewniki centralne, dzięki którym dziecko było żywione, pobierano też przez nie próbki krwi. Lilianna leżała w inkubatorze nawilżanym do 95 proc.

Jak zaznaczył neonatolog, dziewczynka "wygrała los": po tak wczesnym przyjściu na świat opuści szpital zdrowa.

Jej mama, Magdalena, mogła wziąć córkę na ręce dopiero po trzech miesiącach. Wspominała, że kiedy zobaczyła ją po raz pierwszy, poczuła strach, ale podczas leczenia nie wątpiła w jego powodzenie.

– mówiła.

Lilianna waży 3,3 kg, ma 49 cm długości. Zgodnie z wiekiem ciążowym powinna się urodzić dopiero za 2-4 tygodnie. Dziewczynka w najbliższych dniach ma opuścić szpital.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj