Raport o dostępie do diagnozy, terapii i edukacji dzieci z autyzmem w Polsce powstał na bazie danych pozyskanych w ciągu ostatnich miesięcy przez Fundację JiM z ponad 400 badań ankietowych przeprowadzonych wśród rodziców dzieci z zaburzeniami rozwoju, a także informacji z NFZ, CBOS, MEN oraz Naczelnej Izby Lekarskiej.
– zaznaczył prezes Fundacji JiM Tomasz Michałowicz.
Autyzm to całościowe zaburzenie rozwoju dziecka o podłożu neurologicznym. Charakteryzują je m.in. zaburzenia mowy lub jej całkowity brak, niemożność wejścia w relacje i interakcje z otoczeniem. Zaburzenia występują u jednego na sto dzieci; w Polsce ich liczbę szacuje się na kilkadziesiąt tysięcy. Łódzka Fundacja JiM, która prowadzi klinikę, przedszkole, szkołę podstawową, przysposabiającą do pracy i gimnazjum, ma pod opieką tysiąc dzieci z całego kraju.
- – podkreślił Michałowicz.
Z badania wynika też, że 42 proc. rodziców dzieci z autyzmem, które chodzą do szkół specjalnych, było wzywanych do placówek z powodu "złego zachowania" ich dzieci. A to - zdaniem Michałowicza - oznacza brak wiedzy i umiejętności postępowania z takimi uczniami także wśród nauczycieli, którzy z racji miejsca pracy powinni być do tego przygotowani.
Fundacja JiM zbadała kontrakty NFZ dotyczące terapii autyzmu we wszystkich województwach. Z raportu wynika, że brakuje ogólnopolskiego planu diagnozowania i terapii autyzmu.
- – dodał Michałowicz.
Obok śląskiego, województwami, które nie posiadają odrębnych kontraktów związanych z leczeniem autyzmu, są opolskie i kujawsko-pomorskie; na ich terenie nie ma żadnych poradni dla dzieci autystycznych. W Łódzkiem NFZ przeznacza rocznie 2,8 mln zł, w Lubelskiem – 2,06 mln zł, w Pomorskiem – 1,46; co pozwala na utrzymanie w każdym z tych regionów trzech specjalistycznych poradni. Pozostałe województwa mają kontrakty od 0,21 mln zł do 0,75 mln zł rocznie, co umożliwia działalność jednej poradni; wyjątkiem jest małopolskie i podlaskie, w których funkcjonują po dwie.
Jak oceniła dyrektor Oddziału Terapii Kliniki JiM Magdalena Charbicka, w kraju brakuje programów przesiewowych lub wczesnej interwencji, które zapewniałyby szybki dostęp do terapii dla małego dziecka z objawami autyzmu.
- – dodała.
Z raportu wynika też, że tylko 29 proc. terapii wybieranych przez rodziców to metody oparte na dowodach naukowych. Zdaniem Charbickiej, świadczy to o konieczności podnoszenia świadomości opiekunów dzieci z autyzmem.
- - poinformowała mama jednego z podopiecznych Fundacji JiM Sylwia Mądra.