Zarówno kolorowe napoje, jak i energetyczne są w zasięgu małych rączek, bo na półkach sklepowych stoją obok wody. To właśnie po nie, a nie po wodę, najchętniej sięgają małe dzieci. - Woda jest dla dzieci wyjątkowo ważna. Bardzo często okazuje się jednak, że produkt z natury bardzo zdrowy jest dla naszych pociech mniej smaczny - tłumaczy dietetyk Monika Papuga-Sobczak, ekspert portalu abcZdrowie.

Reklama

Mali smakosze, którzy na co dzień, piją kolorowe napoje gazowane, napoje typu cola i przypominające soki, dzięki zawartości chemicznych polepszaczy smaku, aromatu i koloru. W efekcie grozi im otyłość (zaledwie 100 ml coli zawiera 10 g cukru i dostarcza 42 kcal), cukrzyca typu 2 oraz problemy żołądkowe.

W jeszcze gorszej sytuacji są dzieci, które piją napoje energetyczne, których głównymi składnikami są kofeina i tauryna oddziałujące na układ nerwowy. Powodują one chwilową poprawę nastroju, lepszą koncentrację oraz dodają energii. Podnoszą przy tym poziom hormonu stresu - adrenaliny, zaburzają pracę serca i przyczyniają się do zaburzeń snu. W 1 litrze napoju energetycznego może być nawet 300 mg kofeiny!, przy czym bezpieczna dawka dla dorosłych to 200-300 mg kofeiny dziennie. Badania naukowe dowiodły, że nastolatkowie, którzy chętnie piją napoje energetyczne, miewają schorzenia serca i w dorosłości są bardziej zagrożone przedwczesną śmiercią z powodu np. zawału serca. Niestety, zdarzają się również przypadki śmierci po przedawkowaniu tych napojów u dzieci, najczęściej w przebiegu migotania komór serca.

Co więc proponować dziecku, które niechętnie pije wodę? - Warto wtedy sięgnąć do rozwiązań alternatywnych, które w podobny sposób jak woda gaszą pragnienie - tłumaczy Monika Papuga-Sobczak. - Można korzystać z napojów witaminizowanych, jednak nie smakowych, kolorowych oraz zawierających kofeinę. Dobrym rozwiązaniem jest podawanie rozcieńczonych soków (wyciskanych) z wodą, herbatek dla dzieci i niemowląt (z wykluczeniem czarnej herbaty), wody z plasterkiem pomarańczy czy napojów mlecznych fermentowanych. Te ostatnie oprócz tego, że są źródłem wapnia, regulują proces przemiany materii i co najważniejsze gaszą pragnienie, ponieważ w ich składzie zawarta jest spora ilość wody. Tym samym, aby je przyswoić organizm nie musi korzystać z wody, którą już posiada i w ten sposób się nawadnia - dodaje dietetyk.