Naukowcy przedstawili wyniki badań na ten temat na zjeździe towarzystwa American Heart Association. Przeanalizowali dane dotyczące sprawności dzieci z ostatnich 46 lat. Badania dotyczyły ponad 25 milionów osób z 28 krajów. I niestety, nie były wcale optymistyczne.

Choć jakość życia w społeczeństwach zachodnich stale wzrasta, ze sprawnością fizyczną jest odwrotnie. Naukowcy ogłosili, że według uśrednionych wyników dzisiejsze dzieci przebiegają milę (czyli mniej więcej 1600 metrów) w czasie o 90 sekund dłuższym niż ich rodzice, którzy 30 lat temu pokonywali identyczny dystans.

Skąd ten problem? Doktor Grant Tomkinson z University of South Australia, szef zespołu badawczego, ma proste wyjaśnienie. Otyłość. Dzieciom przeszkadza w bieganiu ich własna masa. Problem z utrzymaniem właściwej wagi mają już dziewięciolatki - twierdzi badacz i podkreśla, że nie chodzi tylko o bieganie. Problemem będą wynikające z otyłości choroby - zawały, udary, miażdżyca - z którymi obecne dzieci będą musiały zmagać się już za kilkanaście lat.

Co ciekawe, spadek aktywności nie dotyczy wyłącznie krajów rozkochanego w niezdrowym jedzeniu i unikającego aktywności fizycznej Zachodu. Coraz gorzej jest również ze sprawnością fizyczną dzieci z Chin, Hong Kongu i Korei Południowej.

Naukowcy co prawda nie podali, czy w badaniach uwzględnili również dane z Polski, jednak nie trzeba być uczonym, by stwierdzić, że w naszym kraju mamy do czynienia z podobnym zjawiskiem. Wystarczy zerknąć na puste place zabaw i boiska...

- Dzieci powinny poświęcać przynajmniej godzinę dziennie na aktywność fizyczną, która angażuje grupy mięśni odpowiadających za ruch. Na przykład na bieganie, pływanie lub jazdę na rowerze - podkreśla dr Tomkinson.

Zdrowie dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>