Do tych wniosków doszli brytyjscy badacze. Porównali bowiem liczbę porodów przez cięcie w różnych szpitalach. Okazało się, że w szpitalach znajdujących się w bogatych dzielnicach Londynu urodziło się najwięcej dzieci przez cesarką (33 proc. wszystkich porodów). Natomiast w szpitalach, w których większość przyszłym mam nie należy do zamożnych, liczba cesarskich cięć wynosiła zaledwie od 8 do 16 proc. wszystkich porodów.

Na tej podstawie wysnuli tezę, że niektóre mamy są "zbyt eleganckie", by rodzić naturalnie - czytamy w "Daily Telegraph".

Co istotne, zamożne panie częściej decydują się na cesarki "na życzenie" niż mają do tego wskazania. Najlepiej widać to na przykładzie prywatnych szpitali, w których liczba porodów operacyjnych może stanowić nawet 51 proc. wszystkich porodów. Jako przykład autorzy badania podają Portland Hospital w Surrey.

Według obserwacji brytyjskich naukowców przez cesarskie cięcie częściej rodzą kobiety po 35. roku życia niż młodsze.

Zdrowie dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>