Sprawa rozstrzyga się jeszcze w okresie ciąży. Już wtedy płeć dziecka wpływa na przyszłość matki. Okazuje się, że rozwijający się w łonie kobiety synek osłabia jej odporność ze względu na dwa czynniki. Po pierwsze męski płód wpływa na to, że w organizmie przyszłej mamy jest wyższe stężenie testosteron, co niekorzystnie oddziałuje na układ immunologiczne. Po drugie męski płód rozwija się oraz rośnie szybciej niż płód żeński, co również osłabia przyszłą mamę.

Reklama

Aby dojść do tych wniosków, naukowcy z University of Turku w Finlandii przeanalizowali dane z ksiąg kościoła luterańskiego, z okresu XVII-XX wiek. W sumie przyjrzeli się przypadkom 11 tysięcy kobiet.

Okazało się, o czym autorzy badania poinformowali na łamach "Biology Letters", że matki synów żyją średnio 8,5 miesiąca krócej niż matki córek. A im więcej mają synów, tym czas życia skraca się o kolejne miesiące.