Wolne dni to dla wielu czas odpoczynku nie tylko od pracy, lecz także od pilnowania ścisłej diety. Najczęściej folgujemy sobie jeśli chodzi o fast foody, nieco rzadziej dzieje się to w przypadku słodyczy. Badanie, które zostało przeprowadzone na grupie 368 respondentów - klientów Revitum, pokazuje, że nie widzimy niczego złego w drobnych ustępstwach dietetycznych w czasie wypoczynku.

Fast food na wakacje

Zdrowej diety podczas wakacji pilnuje jedynie 38,6 proc. ankietowanych – osoby te jednoznacznie wskazują, że nie spożywają fast foodów niezależnie od okoliczności. Po co najczęściej sięgają pozostali? Okazuje się, że statystycznie ulubionym szybkim posiłkiem Polaków jest… pizza (46,2 proc.). Zaraz po niej najchętniej zajadamy się frytkami (44,8 proc.). Dużo rzadziej sięgamy po kebaby (15,2 proc.), zapiekanki (11,7 proc.), gotowe dania (9,2 proc.), a także burgery i kanapki na ciepło (po 8,2 proc.).

Słodkości zawsze kuszą tak samo

Inaczej sytuacja przedstawia się w przypadku słodyczy. Jedynie około 10 proc. Polaków deklaruje, że niezależnie od okoliczności nie sięga po słodycze. Spośród tego typu posiłków najczęściej wybieramy lody (55,2 proc.). Chętnie zajadamy się również czekoladą (42,9 proc.), ciastami (37,2 proc.), a także ciastkami (22,6 proc.). Niepokojący może wydawać się fakt, że prawie 14 proc. Polaków codziennie spożywa tego typu produkty. Może to być niezwykle szkodliwe dla zdrowia. – Jedzenie słodyczy może spowodować rozrost drożdżaków w jelitach. Ma je wprawdzie każdy z nas, jednak w nadmiarze wywołują one szereg dolegliwości takich jak wzdęcia czy też zmęczenie – ostrzega Weronika Łapińska, specjalista z Centrum Diagnostyki Organizmu Revitum. – Dodatki stosowane w przemyśle cukierniczym takie jak np. koszelina czy glutaminian sodu powodują między innymi spadek naszej zdolności zapamiętywania – dodaje.

Pozwalamy na drobne ustępstwa

Polacy w różny sposób podchodzą do zasad zdrowego żywienia. Jedynie 15,6 proc. deklaruje, że niezależnie od okoliczności powinno się trzymać ustalonej diety. Prawie 64 proc. ankietowanych uważa, że nawet jeśli zazwyczaj skrupulatnie pilnujemy naszego jadłospisu, niekiedy możemy sobie pozwolić na drobne ustępstwa. – Warto pamiętać, że kilka małych ustępstw szybko może się przekształcić w nawyk żywieniowy – mówi Małgorzata Gajewczyk diet coach z Akademii Zdrowego Żywienia we Wrocławiu. – Należy więc zwracać uwagę, jak często pozwalamy sobie na drobne przyjemności. Oczywiście, okres urlopu jako naturalny czas rozprężenia, może powodować, że jesteśmy mniej restrykcyjni wobec codziennych obowiązków i zasad, również tych żywieniowych. Jak zawsze jednak istotny jest umiar i reguła złotego środka.

Śmieciowe jedzenie niezdrowe, ale inne i smaczne!

Ciekawie przedstawia się również lista powodów, dla których sięgamy po dania typu fast food. Dla największej części ankietowanych (37,5 proc.) tego typu posiłki stanowią urozmaicenie diety, jednak aż 36,1 proc. deklaruje, że lubi ich smak. Czy jest to jedynie zasługa dobrej kompozycji smakowej? – Jedzenie typu fast food bardzo często zawiera różnego typu polepszacze smaków, które sprawiają, że jest on bardziej intensywny i chwilowo sycący – komentuje Hanna Nowak, dietetyk. Należy jednak uważać, gdyż tego typu posiłki stanowią jedynie puste kalorie. Warto więc zastanowić się, zanim znów podczas wakacji sięgniemy po hamburgera czy batonika. Psycholodzy i dietetycy są zgodni co do jednego: Małe ustępstwa od codziennej zdrowej diety w czasie z natury wolnym od obowiązków nie zaszkodzą pod warunkiem, że będą kontrolowane, stosowane w sposób ograniczony i tym samym nie zmienią się w zgubne dla zdrowia nawyki.