Otóż to. Jeżeli cel, który sobie wyznaczamy, jest warty wysiłku, zaangażowania i jakichkolwiek poświęceń, on sam będzie motywacją.
Nie będzie nią opinia innych.
Nie będzie nią ktoś, komu się udało, a ty mu zazdrościsz.
Nie będzie nią nic, co pochodzi z zewnątrz.


Reklama

Trudno wyobrazić sobie lepszy cel niż walkę o samego siebie, własne zdrowie i… po prostu, szczęście. Jeżeli coś może stanowić skuteczną motywację to fakt, że być może pierwszy raz w życiu zrobisz coś tylko i wyłącznie dla siebie. Z własnego doświadczenia wiem, że to cudne uczucie, myśleć, że działania zaowocują czymś dobrym. W pełni pozytywnym, wypracowanym, a równocześnie słodkim.

archiwum prywatne

Sam etap starania się, zdobywania celu może być… frajdą. Nie, to nie przejęzyczenie; nie katorgą, a FRAJDĄ. To trochę tak, jak w zakochaniu. Najpierw jest etap zdobywania, podchodów, gry. Namęczy się człowiek przy tym, ale jednak wcale nie chce się zbytnio pospieszyć, bo to w gruncie rzeczy całkiem miłe!

Kiedy już się uda, smak zwycięstwa jest słodki i odurzający. I podobnie może być w przypadku walki o siebie, własne ciało, zdrowie.

Jeżeli jednak ktoś potrzebuje motywacji namacalnej aż do bólu, niech usłyszy: „TAKA WALKA JEST POZA TWOIM ZASIĘGIEM”.

Naprawdę? W świecie, w którym każdy dzień to batalia o szczęście i byt, dążenie do realizacji prostego marzenia jest aż tak wielkim wyczynem? Dla mnie odpowiedź jest oczywista. Teraz pytam ciebie!

Danuta Awolusi – blogerka, felietonistka Onet Autorzy, gromadzącego ciekawe oraz opiniotwórcze osobowości świata mediów i blogosfery. Copywriterka, pisarka i wokalistka muzyki gospel, jak sama o sobie mówi: kobieta zaprawiona w codziennej walce z rzeczywistością i smakująca życie od nowa. Dzięki własnej determinacji w ciągu roku schudła ponad 70 kg. Teraz, bogata w te doświadczenia, uczy jak dbać i walczyć o siebie. http://fit-project.blogujaca.pl/