Dziennik Gazeta Prawana logo

Ryba nie zawsze na zdrowie?

25 stycznia 2015, 19:25
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Ryba mrożona, zdjęcie ilustracyjne
Ryba mrożona, zdjęcie ilustracyjne/Shutterstock
Polacy jedzą za dużo wysokoprzetworzonych produktów rybnych – alarmują eksperci. Dlaczego tak je lubimy? Mają stosunkowo niską cenę, a w dodatku w reklamach są przedstawiane jako nie tylko smaczne, ale i zdrowie. Tymczasem wiele z nich to tak naprawdę artykuły „rybopochodne” albo „rybopodobne” o bardzo niskiej jakości i prawie bez wartości odżywczych. Dlatego postanowiliśmy sprawdzić, ile jest tak naprawdę „ryby w rybie” i jakie produkty wybierać, aby być pewnym, że jemy mądrze i zdrowo.

Nie od dziś wiadomo, że jedzenie ryb i owoców morza ma wiele zalet. Dlatego też specjaliści zalecają spożywanie ich przynajmniej dwa-trzy razy w tygodniu. Te wodne stworzenia są nie tylko doskonałym źródłem chudego białka i kwasów tłuszczowych omega-3 (z tego powodu polecane są kobietom w ciąży), ale również pierwiastków mineralnych (sodu, wapnia, potasu, fosforu i magnezu), a także witamin A i D oraz tych z grupy B. Pomagają ograniczać stany zapalne i ryzyko wystąpienia chorób układu sercowo-naczyniowego. Niektóre ryby i przetwory rybne mogą jednak przynieść więcej szkody niż pożytku…

Ile ryby w rybie?

Na wszystkie możliwe sposoby próbujesz namówić małego niejadka do skosztowania ryby? A może to siebie nie możesz przekonać do jej zjedzenia bez względu na to, czy jest w całości bądź pod postacią na przykład filetu? W efekcie na talerzu lądują złociste rybne paluszki. Ale ile mają one tak naprawdę z rybą wspólnego? W sklepach możemy kupić dwa główne rodzaje paluszków rybnych. Najlepsze (i nie najtańsze) są te cięte z bloków rybnych. Najpopularniejsze – z ryby mielonej, wymieszanej z dodatkami (różne gatunki ryb, ości, skóra), bułką tartą i wzmacniaczami smaku. – – wymienia Tomasz Woszczyk ze sklepu internetowego Dobreryby.pl. Warto podkreślić, że paluszki są produktem głęboko mrożonym, posiadają więc znacznie mniej wartości odżywczych niż świeża ryba. Jeśli więc nasza pociecha na widok pstrąga, jesiotra czy leszcza zaczyna grymasić, nie zastępujmy go od razu paluszkami – może warto najpierw spróbować podawać go nieco inaczej. Własnoręczne przygotowanie na przykład rybnych kotlecików zajmie tylko kilka minut więcej niż odgrzanie gotowego produktu z kartonika. Tak niewiele, a zmienia tak wiele!

Podobnie sytuacja wygląda w przypadku krabowych paluszków surimi – w większość z nich kraba można by szukać ze świecą w ręku. Jeśli wczytamy się uważnie w skład, zobaczymy, że zarówno w nazwie produktu („Paluszki o SMAKU kraba”), jak i w składzie mięsa krabowego de facto nie ma! Na liście składników znajdziemy za to miazgę rybną i liczne spulchniacze, aromaty, nawilżacze i konserwanty. Paluszki te można więc z powodzeniem przyrównać do tanich parówek – jeśli je lubisz, jedzone od czasu do czasu ci nie zaszkodzą, ale nie są one korzystne dla twojego zdrowia.

Gotuj z głową

Co zatem zrobić, by w pełni cieszyć się zarówno smakiem, jak i wartościami odżywczymi, które oferuje nam rybie mięso? Przede wszystkim nie kupować wyrobów „rybopodobnych”. Warto też kierować się kilkoma złotymi zasadami, których przestrzeganie nie powinno sprawić nikomu większych kłopotów. – – podkreśla Tomasz Woszczyk z Dobreryby.pl. – – dodaje. Mogłoby się wydawać, że mieszkając w regionach odległych od zbiorników wodnych praktycznie nie mamy szans kupić i przyrządzić prawdziwie świeżej ryby. Na pomoc przychodzi nam technologia i internet. Od niedawna bowiem można nawet do najdalszych zakątków Polski zamówić świeżą rybę łowioną w Borach Tucholskich z dostawą prosto do domu. Jest ona dostarczana niemrożona, w specjalnym opakowaniu, w dodatku w czasie nie dłuższym niż 24 godziny od odłowu. Warto spróbować, jak takie rozwiązanie sprawdzi się w naszej kuchni.

Jak pokazują powyższe przykłady, nie zawsze ryba bądź produkt, który ją zawiera, jest w 100% zdrowy i korzystnie wpływa na nasz organizm. Zanim więc po któryś z nich sięgniemy, warto dwa razy zastanowić się, czy aby na pewno ta forma będzie dla nas odpowiednia. Pamiętajmy też, że nic nie zastąpi w naszej kuchni świeżej ryby ze sprawdzonego źródła przyrządzonej w odpowiedni sposób. Bo dopiero posiłek z taką rybą w roli głównej to prawdziwa uczta.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Materiały prasowe
Tematy: dietaryba
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj