Tak naprawdę najlepiej wybrać białą kiełbasę, która jest... brązowa. To może oznaczać, że jest zrobiona z większej ilości mięsa (i to chudego) niż z tłuszczu. Poza tym „barwią” ją przyprawy, które dobrze wpływają na trawienie.

Reklama

Czytaj także: Kiełbasa powoduje raka trzustki >>>

Jeśli możesz dotknąć białej kiełbasy, sprawdź, czy powstałe po naciśnięciu wgniecenie pozostaje na dłużej. Tak? To może świadczyć o dużej zawartości wody w kiełbasie.

Nie kupuj od razu pełnej porcji na świąteczny stół. Weź na próbę tylko kawałek i sprawdź w domu. Jeżeli w ugotowaną kiełbasę wbijesz widelec, a pryśnie na ciebie woda i tłuszcz, to znaczy, że kupiłeś mieszankę tłuszczowo-wodną z domieszką mięsa. Dobra biała kiełbasa po przekrojeniu wypuszcza minimalną ilość wody.

Lepsza jest biała kiełbasa pakowana fabrycznie np. w folię niż sprzedawana luzem. Po pierwsze, znasz datę produkcji. Po drugie, wiesz, że była dobrze przechowywana, a więc i świeża. Po trzecie, nie miała kontaktu z bakteriami pochodzącymi z innych wędlin lub rąk sprzedawcy.

Dobrym wyznacznikiem jakości białej kiełbasy jest jej cena. Nie mówimy tu o niuansach cenowych, czyli kilkadziesiąt groszy mniej czy więcej. Ale o różnicy w jakości produktu kosztującego 5 zł lub 15 zł za kilogram. Białą kiełbasę za 5 zł szczerze odradzamy.

Wybieraj kiełbasę parzoną lub surową, bo mięso przetworzone jest mniej zdrowe. Dobrze, gdy pachnie czosnkiem i pieprzem.

Zdrowie dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>