Cukrzyca, zwłaszcza ta typu 2, postrzegana jest jako choroba ludzi w wieku zaawansowanym. Ostatnio jednak coraz częściej dotyka nastolatki, a nawet dzieci. W dodatku wzrost dotyczy nie tylko tej insulinozależnnej typu 1, która jest chorobą autoimmunologiczną, lecz również też tej drugiej, dotychczas zarezerwowanej dla osób dojrzałych, za którą odpowiedzialne są głównie czynniki środowiskowe – otyłość, brak aktywności fizycznej oraz nieodpowiednia dieta.

Reklama

Smutne jest to, że w Polsce u około 30 proc. dzieci, które trafiają do szpitali z powodu cukrzycy, choroba rozpoznawana jest już w fazie bardzo zaawansowanej. Często na etapie, kiedy pojawia się już kwasica ketonowa, jedno z ostrych powikłań cukrzycy.

O ile cukrzyca typu 2 dominuje wśród dorosłych cierpiących na tę chorobę – stanowi aż 90 proc. w tej grupie – to u dzieci proporcje są odwrotne. Najczęściej diagnozowana jest cukrzyca typu 1, spowodowana znacznym niedoborem insuliny, który jest następstwem autodestrukcji (samozniszczenia) wysp trzustkowych produkujących ten hormon. Ale coraz częściej dzieci również zapadają na cukrzycę typu 2. To dlatego, że nadwaga i otyłość u najmłodszych stały się wyraźnym problemem. Często stwierdza się także zależność genetyczną, co oznacza, że skłonność do tej choroby możemy dziedziczyć. We wszystkich przypadkach wykrycie choroby w jej najwcześniejszym stadium może uchronić dziecko przed groźnymi skutkami powikłań. Podstawą do wczesnej diagnozy jest regularne badanie poziomu cukru we krwi.

Objawy nadmiaru i niedoboru cukru

Objawy występujące w cukrzycy wiążą się najczęściej z hiperglikemią, czyli podwyższonym poziomem glukozy we krwi. W sumie objawy obserwowane u dzieci są podobne do tych znanych z diagnostyki dorosłych. Główną różnicą jednak jest to, że u dzieci początki cukrzycy mają zdecydowanie gwałtowniejszy przebieg. We wczesnym rozpoznaniu cukrzycy u dzieci duży udział mogą mieć rodzice, którzy zwrócą uwagę na niepokojące objawy.

Charakterystycznym symptomem hiperglikemii jest częste i bardzo obfite oddawanie moczu, a w związku z tym zwiększone pragnienie. Jeśli więc dziecko pije nadspodziewanie dużo albo często biega do toalety, także w nocy, budząc się ze snu, lub moczy się w łóżku, warto się tym zaniepokoić. Jeśli towarzyszą temu zwiększony apetyt przy jednoczesnej utracie masy ciała, brak energii, częste rozdrażnienie, szybkie zmęczenie nawet przy wykonywaniu prostych czynności, senność, apatia, niechęć do zabawy, nauki czy innych aktywności, ogólne osłabienie, którego powodów nie można ustalić, a dodatkowo zapach acetonu z ust, suchość skóry i błon śluzowych – należy bezzwłocznie odwiedzić lekarza i podjąć terapię. Niestety, na ogół jest to dość późno, bo pojawienie się powyższych objawów oznacza, że choroba jest już mocno zaawansowana.

Jeśli rodzice przegapią podstawowe objawy, które sugerują cukrzycę, może się okazać, że u dziecka pojawią się nudności, ból brzucha, wymioty, zaburzenia świadomości, śpiączka ketonowa. Są to już stany zagrożenia życia. Zwłaszcza u małych dzieci choroba może rozwijać się przez dłuższy czas i nie dawać wyraźnych objawów, a nawet jeśli, to mogą być one tak mało charakterystyczne, że trudno je od razu powiązać z cukrzycą.

Cukrzycy, także tej leczonej, towarzyszyć może też hipoglikemia, czyli niski poziom cukru we krwi. Objawia się ona również osłabieniem, sennością, czasem drgawkami. Jeśli takie objawy się pojawią, należy zbadać poziom cukru we krwi dziecka za pomocą glukometru. Jeżeli poziom cukru jest zbyt niski (>70), należy podać dziecku cukry proste, najlepiej specjalny żel z glukozą. Awaryjnie można zaproponować mu coś słodkiego, napój czy cukierki, ale lepiej tego unikać, by nie prowokować wykształcenia nieprawidłowych nawyków żywieniowych i powiązania stanu chorobowego z przyjemnością.

Leczenie dla dużych i małych

Leczenie cukrzycy u dzieci podlega tym samym regułom co leczenie dorosłych. Terapia pacjenta z cukrzycą typu 1 polega przede wszystkim na podawaniu insuliny poprzez iniekcje za pomocą specjalnych wstrzykiwaczy, tzw. piór insulinowych (pen), lub w postaci ciągłego podskórnego wlewu za pomocą osobistej pompy insulinowej. Codzienna dawka insuliny, częstotliwość i pora jej podawania zależy od liczby spożywanych przez dziecko posiłków, ich obfitości i składu oraz od aktywności fizycznej dziecka. Dobór dawek insuliny do zmieniających się potrzeb dziecka ma utrzymać stężenie glukozy we krwi na poziomie zbliżonym do prawidłowego i umożliwić unikanie zarówno hiper-, jak i hipoglikemii.

Warto wiedzieć, że w Polsce dzieci, młodzież oraz młodzi dorośli, którzy nie ukończyli 26 lat, a cierpią na cukrzycę typu 1, mają możliwość uzyskania refundacji kosztów zakupu osobistej pompy insulinowej oraz systemu ciągłego monitorowania glikemii (CGM).

Zlecenie na CGM może wystawić specjalista diabetolog, pediatra czy lekarz POZ. Jeśli zlecenie zostanie wystawione elektronicznie, można z nim iść od razu do sklepu medycznego. Jeśli będzie wystawione na papierze, trzeba je zanieść (w dobie koronawirusa można e-mailem wysłać fotokopię) do oddziału wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia. Tam zostanie opatrzone numerem niezbędnym do realizacji zlecenia.

Refundacja pomp odbywa się poprzez oddziały szpitalne lub przychodnie diabetologiczne, które mają w tej sprawie podpisaną umowę z NFZ (adres należy sprawdzić na stronie oddziału). Młody człowiek musi się zgłosić do poradni i przejść przez proces kwalifikacji do leczenia pompą (konsultacja diabetologa, analiza wyników leczenia), a potem uzbroić się w cierpliwość. Na refundowaną pompę czeka się kilka, a nawet kilkanaście miesięcy. Niestety, zakup odbywa się w drodze przetargu i pacjent (czy jego opiekun) nie ma prawa do wyboru modelu pompy. Pacjentom do 26. roku życia NFZ w stu procentach refunduje także zestawy infuzyjne do pompy. Płacą jedynie za samą insulinę.

Kuracja młodego pacjenta z cukrzycą typu 2 sprowadza się do stosowania prawidłowej, zdrowej diety, stymulowania aktywności fizycznej i przyjmowania leków (leczenie farmakologiczne stosuje się dopiero, gdy dziecko ukończy 10 lat).

Rola rodziców nie do przecenienia

Reklama

Jak diagnoza cukrzycy wpływa na życie dziecka? Sprowadza na nie bardzo poważne reżimy żywieniowe. Leczenie cukrzycy jest trudne dla dziecka, wymaga bowiem dyscypliny. Bardzo ważną rolę mają tu do odegrania rodzice. To oni muszą wyjaśnić dziecku w sposób przystępny i dostosowany do jego wieku mechanizm cukrzycy oraz znaczenie glukozy w organizmie. A potem rozwijać jego edukację w tej dziedzinie wraz ze zwiększaniem się jego możliwości zrozumienia problemu. W dalszej kolejności muszą zadbać nie tylko o prawidłową dietę dziecka i dopilnować jej restrykcyjnego przestrzegania, ale też pomóc mu wykształcić prawidłowe nawyki żywieniowe. Muszą nauczyć dziecko wszelkich czynności związanych z prowadzeniem kontroli poziomu cukru we krwi oraz wytrenować w nim szybkie i właściwe reakcje na wahania tego poziomu, w tym ewentualnie podawanie insuliny.

Rolą rodziców jest też dopilnowanie, by dziecko było aktywne fizycznie. Ruch, zwłaszcza na świeżym powietrzu, wspomaga proces leczenia cukrzycy, ponieważ poprawia wrażliwość tkanek na insulinę. Pomaga też utrzymać szczupłą sylwetkę, a ściślej – uniknąć nadwagi, która jakże często towarzyszy tej chorobie.

Bezwzględnym obowiązkiem rodziców jest też poinformowanie o chorobie nauczycieli dziecka, opiekunów na wakacjach czy najbliższych przyjaciół, by potrafili skutecznie mu pomóc w razie zapaści. Rodzice powinni też pomóc dziecku zaakceptować i oswoić chorobę, nauczyć je ją kontrolować. Jednym słowem uczynić wszystko, żeby cukrzyca nie stanowiła dla dziecka bariery nie do pokonania.

Szkoła też ma coś do zrobienia

W normalnych warunkach dzieci i młodzież dużą część dnia spędzają w szkole. Ważne więc, by nauczyciele byli uprzedzeni o chorobie dziecka i potrafili udzielić mu pomocy. Ministerstwo Edukacji Narodowej wydało nawet dla pedagogów specjalną broszurę, która może im pomóc w zdobyciu niezbędnej wiedzy.

Ważne jest, by szkoła zapewniła dziecku możliwość bezpiecznego i higienicznego podawania insuliny, np. w gabinecie pielęgniarskim czy na zapleczu klasy, jeśli takie jest (niech nie robi tego, chowając się przed innymi w kącie czy w toalecie). Nauczyciele powinni też wiedzieć, że np. w czasie długiego egzaminu czy wykładu młody człowiek musi po prostu coś zjeść. Warto, by w rozsądny i niestygmatyzujący sposób nauczyciel uświadomił inne dzieci i młodzież, że ich kolega/koleżanka cierpi na cukrzycę, na czym ta choroba polega i jakie mogą być jej objawy. Pod szczególnym nadzorem powinien być każdy uczeń chory na cukrzycę, podczas lekcji wychowania fizycznego w szkole, wędrówek w plenerze, biegów przełajowych, pływania, wreszcie w czasie szkolnych wycieczek, kiedy wzmożona aktywność fizyczna może spowodować np. niedocukrzenie. Ważne, by cały czas przebywał, jeśli nie pod okiem nauczyciela, to w towarzystwie kolegi lub koleżanki znającej zasady postępowania w razie zapaści.

Pod ręką i dostępne dla otoczenia chorego dziecka powinny być jego glukometr oraz szybko przyswajalne węglowodany (sok owocowy, posłodzona herbata, płynna glukoza).

Możliwe powikłania

Powiązane z cukrzycą powikłania pojawiają się niepostrzeżenie. Początkowo są nieodczuwalnie, z czasem stają się dotkliwe. Cukrzyca typu 1 powodować może uszkodzenia naczyń krwionośnych, a te z kolei zaburzenia wzroku, układu nerwowego, nerek. Cukrzyca typu 2 może pociągać za sobą nadciśnienie tętnicze, stłuszczenie wątroby, często przeciążenie szkieletu, zaburzenia dojrzewania, a w rezultacie takie powikłania, jak w cukrzycy typu 1.

Cukrzyca u dziecka rozwija się gwałtownie. Niebezpieczeństwo powikłań może się pojawić już po kilku tygodniach. Bardzo ważna jest więc szybka reakcja rodzica, dzięki której cukrzyca u dziecka zostanie zdiagnozowana we wczesnym stadium. ©℗