Według Światowej Organizacji Zdrowia, już ponad 1,6 miliarda osób ma nadwagę, a ok. 400 milionów jest otyłych. Szczególnie niepokoi fakt, że w tej grupie jest coraz więcej dzieci. Jak wynika z badania OLAF, przeprowadzonego między listopadem 2007 r. a listopadem 2009 r. wśród ponad 17,5 tys. uczniów z 416 polskich podstawówek, gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych, nadwaga i otyłość to problem ok. 18 proc. chłopców i ponad 14 proc. dziewcząt w wieku 7-19 lat.

Reklama

Im dzieci młodsze, tym odsetek ten jest wyższy. Według koordynatora projektu dr. Zbigniewa Kułagi, kierownika Zakładu Zdrowia Publicznego Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, w przedziale wiekowym 7-12 lat dzieci dotknięte nadwagą i otyłością stanowią 20 proc. ogółu.

Ciąg konsekwencji

U wielu osób z powodu znacznego nadmiaru kilogramów po latach dochodzi do rozwoju tzw. zespołu metabolicznego, na który składa się m.in. cukrzyca typu 2 i nadciśnienie. – Cukrzyca i nadciśnienie to najgorsze powikłania otyłości – ocenia prof. Zbigniew Gaciong, kierownik Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych, Nadciśnienia Tętniczego i Angiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. I przypomina, że z otyłością związanych jest 78 proc. przypadków nadciśnienia tętniczego u mężczyzn i 65 proc. u kobiet.

Warto pamiętać, że już 10-proc. nadwyżka w stosunku do wagi należnej pociąga za sobą cały łańcuch niekorzystnych zdarzeń: o 6,5 mmHg wzrasta wartość ciśnienia skurczowego, o 12 mg/dl podnosi się stężenie cholesterolu, o 2 mg/dl rośnie stężenie cukru we krwi. Ale są tez dobre informacje. Pozbycie się jednego kilograma oznacza obniżenie ciśnienia o 1 mmHg, zredukowanie wagi o kilkanaście kilogramów – odstawienie jednego leku. O tym, że warto się odchudzać przekonują również wyniki badań wykonanych w Niemczech na 9 tysiącach pacjentów. Dowiodły one, że po odchudzeniu zużycie leków na nadciśnienie i cukrzycę zmniejszyło się wśród uczestników badania o jedną piątą.

Uszkodzenia narządów

- Otyłość to choroba, która skraca życie – mówią zgodnie lekarze różnych specjalności. I przestrzegają przede wszystkim przed tzw. otyłością brzuszną, której bardzo często towarzyszy cukrzyca. Tłuszcz u osób z takim typem otyłości (ich sylwetka przypomina kształtem jabłko) odkłada się wokół i wewnątrz dwóch bardzo ważnych dla życia narządów, które uczestniczą w procesach metabolicznych – wątroby i nerek. Po jakimś czasie je uszkadzają.

Powinni o tym pamiętać szczególnie chorzy na cukrzycę, którzy są jeszcze bardziej narażeni na przybieranie na wadze. Okazuje się bowiem, że większość doustnych leków przeciwcukrzycowych stosowanych w leczeniu cukrzycy typu 2 po pewnym czasie powoduje przyrost masy ciała. Z kolei konsekwencją intensywnej insulinoterapii chorych z cukrzycą typu 1 jest wzrost wagi o ok. 5 kg w ciągu pierwszego roku leczenia.