Dziennik Gazeta Prawana logo

Naukowcy ostrzegają. E-papierosy mogą przyczyniać się do rozwoju raka płuc i jamy ustnej

dzisiaj, 09:01
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Naukowcy ostrzegają. E-papierosy mogą przyczyniać się do rozwoju raka płuc i jamy ustnej
Naukowcy ostrzegają. E-papierosy mogą przyczyniać się do rozwoju raka płuc i jamy ustnej/Shutterstock
E-papierosy zawierające nikotynę prawdopodobnie mogą przyczyniać się do rozwoju raka płuc i jamy ustnej - ostrzegli naukowcy na łamach czasopisma "Carcinogenesis".

Wyniki obserwacji nie są pozytywne dla palaczy

Jak podkreślili, choć dokładne oszacowanie ryzyka będzie możliwe dopiero po wielu latach obserwacji, obecne dane z obserwacji klinicznych, doświadczeń na zwierzętach i analiz laboratoryjnych sugerują istnienie takiej zależności.

Badacze z kilku australijskich ośrodków naukowych postanowili sprawdzić, czy samo wapowanie może przyczyniać się do rozwoju nowotworów. Jak zaznaczyli w swojej publikacji, większość badań nad e-papierosami koncentruje się na tym, że zwiększają one prawdopodobieństwo sięgnięcia po tradycyjne papierosy. Znacznie rzadziej analizuje się ich powiązania z chorobami onkologicznymi.

Dlatego przeanalizowali różne typy danych: wyniki obserwacji klinicznych, badań na zwierzętach, analiz substancji chemicznych powstających w aerozolu e-papierosów oraz badań mechanizmów biologicznych związanych z rozwojem nowotworów. Jak stwierdzili, wszystkie one sugerują, iż e-papierosy prawdopodobnie powodują raka płuc i raka jamy ustnej.

W publikacji zaznaczyli jednak, że ich ocena ma charakter jakościowy, więc nie określa skali ryzyka. Takie informacje będzie można uzyskać dopiero po wieloletnich badaniach populacyjnych.

W e-papierosach znajdują się substancje rakotwórcze

Autorzy przypomnieli, że e-papierosy pojawiły się na rynku dopiero na początku XXI w. Początkowo były przedstawiane jako mniej szkodliwa alternatywa dla tradycyjnych wyrobów tytoniowych oraz jako narzędzie wspierające rzucanie palenia. Z czasem popularność zyskały zwłaszcza kolorowe i aromatyzowane produkty, chętnie używane przez młode osoby.

Udowodniono już, że e-papierosy często są wstępem do palenia tych tradycyjnych, a więc pośrednio także do rozwoju raka. Jednak na pytanie, czy i w jakim stopniu mogą powodować nowotwory same z siebie, nie było dotąd jednoznacznej odpowiedzi - powiedział współautor badania, prof. Freddy Sitas z University of New South Wales w Sydney.

Teraz przeprowadzony przez naukowców przegląd potwierdził, że w aerozolach e-papierosów znajduje się wiele substancji rakotwórczych, w tym lotne związki organiczne oraz metale uwalniane z elementów grzewczych tych urządzeń. Analiza biomarkerów we krwi pacjentów wykazała zaś, że powodują one uszkodzenia DNA, stres oksydacyjny i stan zapalny w tkankach.

Do tego w badaniach na myszach obserwowano guzy płuc wynikające z oddziaływania e-papierosów, a w eksperymentach laboratoryjnych - uszkodzenia komórek i zaburzenia procesów biologicznych powiązanych z rozwojem nowotworów. Dowody były wyjątkowo spójne we wszystkich analizowanych przez nas grupach danych - podkreślił prof. Sitas.

Papierosy w połączeniu z e-papierosami zwiększają ryzyko raka płuc

Autorzy zwrócili również uwagę na problem jednoczesnego korzystania z obu typów papierosów. Większość użytkowników e-papierosów sięga po nie, aby rzucić palenie, a ostatecznie korzystają z jednych i drugich, nie mogąc zerwać z żadnym z tych nałogów - zauważył prof. Sitas.

W osobnym komentarzu, opublikowanym w „Cancer Epidemiology” (http://dx.doi.org/10.1016/j.canep.2025.102941), ci sami autorzy dodali, że najnowsze dane epidemiologiczne z USA sugerują, iż osoby, które jednocześnie palą papierosy i używają e-papierosów, mają czterokrotnie wyższe ryzyko raka płuc.

Porównali obecną debatę o e-papierosach z historią badań nad szkodliwością tytoniu. Przypomnieli, że od pierwszych obserwacji dotyczących związków palenia z chorobami do oficjalnego uznania palenia za przyczynę raka płuc minęły dziesięciolecia. Przełomowy raport naczelnego lekarza USA ukazał się dopiero w 1964 r.

W ich opinii teraz może być podobnie. Dlatego konieczne są szybkie decyzje osób odpowiedzialnych za zdrowie publiczne, ponieważ dowody z różnych źródeł jasno wskazują na istnienie ryzyka. E-papierosy wprowadzono na rynek ok. 20 lat temu. Nie powinniśmy czekać kolejnych 80 lat, aby zdecydować, co z nimi zrobić - powiedział prof. Sitas.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMundial 2026. Marciniak nie uznał gola dla Iranu. Czy polski sędzia podjął słuszną decyzję? »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj