Nie mamy dobrych wieści dla kociarzy. Jak podaje MyHealthyNewsDaily, koty dwa razy częściej niż psy wywołują u nas alergie. Dodatkowo pochodzące od kotów alergeny utrzymują się w powietrzu dłużej, a sprowokowane przez nie objawy uczulenia są bardziej uciążliwe.

Reklama

To cenna informacja zwłaszcza dla rodziców małych alergików. American College of Allergy, Asthma and Immunology podaje, że jedno na siedem dzieci w wieku 6-18 lat jest uczulone na koty. Najczęstszymi reakcjami alergicznymi są: alergiczny nieżyt nosa, astma i zapalenie spojówek.

Jak się okazuje, pochodzącym od kota alergenem jest nie tylko sierść, ale przede wszystkim białko o nazwie Fel d1, produkowane przez gruczoły łojowe w skórze oraz ślinę, które zwierzę zostawia na sierści, gdy się myje. Rozmiar tych alergenów (czyli cząsteczka naskórka kota) jest bardzo mały, bo około 10 razy mniejszy od alergenu roztoczy, wiec nic dziwnego, że łatwo unoszą się w powietrzu. Są też lepkie, więc łatwo przenosi się je na ubraniach i skórze. Często kocie alergeny są w miejscach, gdzie nie ma kotów.

Co ciekawe, mniej uczulają koty z białą sierścią oraz ras, tj.: kot syberyjski, comish rex, devon rex, sfinks doński i kanadyjski. Poza tym koty produkują więcej białka Fel d1 niż kotki.

Zdrowie dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>