Dziennik Gazeta Prawana logo

Atut pracy w publicznej ochronie zdrowia - rozwój zawodowy, w prywatnej – wynagrodzenie

9 listopada 2022, 07:50
[aktualizacja 9 listopada 2022, 08:36]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Lekarz bada kobietę
<p>Lekarz bada kobietę</p>/Shutterstock
Pytani o największy atut w publicznej ochronie zdrowia lekarze uważają, że jest to rozwój zawodowy (50 proc.), w publicznej – wynagrodzenie za pracę (80 proc.) – wynika z badania OZZL o tym, jak zmieniał się rynek pracy lekarzy w latach 2020-2022, czyli w czasie i po pandemii.

W 2020 r. w badaniu udział wzięło 2030 lekarzy, w 2022 – 1789. W obu przypadkach badanie przeprowadzono w formie ankiety internetowej. Ponad 90 proc. ankietowanych stanowili lekarze, lekarze dentyści byli w mniejszości.

Z badania wynika m.in., że po pandemii lekarze są coraz mniej chętni do pracy w wielu miejscach pracy. Badania OZZL sprzed pandemii pokazywały, że ok. 18 proc. lekarzy pracowało w 4-5 miejscach pracy. W 2022 r. jest to 13 proc.

W 2020 r. 24 proc. lekarzy pracowało w jednym miejscu, aktualnie – 27 proc. Jednocześnie obecnie ponad 60 proc. medyków pracuje w dwóch miejscach.

Pytani w 2020 r. o największe atuty w publicznej ochronie zdrowia lekarze odpowiadali, że są to: rozwój zawodowy (48 proc.), możliwość lepszego leczenia pacjentów (45 proc.), atmosfera (26 proc.) i organizacja pracy (11 proc.). Na wynagrodzenie wskazywało 10 proc.

W 2022 r. więcej lekarzy wskazywało na możliwość rozwoju zawodowego w publicznej ochronie zdrowia – 50 proc. Odsetki w pozostałych punktach spadły. Na możliwość lepszego leczenia pacjentów wskazało 41 proc., na atmosferę 20 proc., organizację pracy – 8 proc., a wynagrodzenie – tylko 4 proc.

Dla porównania zarówno w 2020 r., jak i w 2022 r. na wynagrodzenie jako największy atut pracy w prywatnej służbie zdrowia wskazało ok. 80 proc. lekarzy. Na drugim miejscu znalazła się organizacja pracy – (56 i 60 proc.), na trzecim – stosunek do pracownika (31 i 38 proc.)

Z badania wynika również, że zagwarantowanie wynagrodzenia na poziomie 15-20 tys. zł spowodowałoby, że lekarz zostałby w jednym miejscu pracy. Tak zadeklarowało ok. 40 proc. lekarzy. W czasie dwóch lat realizacji badania liczba lekarzy, która się na to decydowała, była coraz mniejsza. Coraz więcej czasu lekarze poświęcają jednak na pracę w systemie prywatnym.

OZZL promuje na spotkaniach z resortem zdrowia wprowadzenie zasady, że za wyłączność pracy tylko w publicznej opiece zdrowotnej, w jednym miejscu – w szpitalu, powinien się lekarzowi należeć dodatek. Związek wykonał dodatkowe badanie na ten temat.

– wskazuje członek zarządu OZZL Piotr Watoła.

- podsumował Watoła.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj