"To może być kłopot, ale bez porównania mniejszy niż Covid-19" - mówi w Radiu ZET o wirusie małpiej ospy profesor Tomasz Smiatacz z Kliniki Chorób Zakaźnych Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. Po czwartkowych doniesieniach o pierwszych przypadkach w Szwecji, Belgii, Hiszpanii, Kanadzie, i Francji, w piątek odnotowano ją w Niemczech i Australii.
- komentuje profesor Smiatacz. - dodaje.
- tłumaczy profesor. Alarmuje, że zachorować może każdy, bez względu na płeć i orientację seksualną. - zaznacza Tomasz Smiatacz.
"Nie ma leku"
Śmiertelność przy małpiej ospie może dochodzić nawet do 10%.Objawia się ona gorączką, powiększonymi węzłami chłonnymi i wyraźną wysypką. - tłumaczy profesor Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Radio ZET