PPOZ podnosi we wtorkowej informacji, że wprawdzie pierwsze doniesienia alarmowały, iż koronawirus zagraża głównie osobom starszym i schorowanym, to ostatnie dane pokazują, że śmiertelne żniwo zbiera także wśród młodych i nie obciążonych dodatkowymi chorobami.
Lekarze przypominają, że w Wielkiej Brytanii z powodu zakażenia koronawirusem zmarła 21-letnia kobieta, która nie należała do grupy podwyższonego ryzyka, zaś we Francji 16-letnia dziewczyna.
Polskie służby – jak wskazuje PPOZ - również informują o tym, iż do szpitali w ciężkim stanie przewożeni są pacjenci nastoletni, a nawet kilkuletnie dzieci.
- mówi prezes Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia Bożena Janicka.
Janicka podnosi, że wprawdzie do grupy podwyższonego ryzyka związanego z zakażeniem koronawirusem nadal zalicza się osoby powyżej 60. roku życia oraz cierpiące na schorzenia przewlekle, to jednak infekcje nie omijają młodszych.
Przeważnie lepiej radzą sobie z zakażeniem, a choroba przebiega łagodniej, jednak i wśród nich odnotowano już przypadki skrajnie ciężkie. Światowe media - jak wskazała prezes PPOZ - podały niepokojącą informację o ciężkim przebiegu choroby u 12-letniej pacjentki szpitala w Atlancie, w USA. Dziewczynka nie miała innych chorób towarzyszących, a ze względu na pogarszający się stan, została podłączona do respiratora.
PPOZ podkreśla, że koronawirus jest również niebezpieczny dla osób z przedziału wiekowego od 20 do 40 lat. Już w Polsce odnotowano kilka zgonów wśród "młodych dorosłych".
- mówi Janicka.
PPOZ ostrzega, że jesteśmy dopiero na początku epidemii, a wzrost zachorowań dopiero przed nami. Nie trzeba wracać z zagranicy, ani mieć kontakt z osobą powracająca, czy z widocznymi objawami, żeby zachorować.
podkreślają lekarze PPOZ.