Dziennik Gazeta Prawana logo

Szybkie testy na koronawirusa: Nieprzydatne czy niezbędne?

31 marca 2020, 06:50
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Test koronawirus covid 19
<p>Test koronawirus covid 19</p>/Shutterstock
Do pierwszych szpitali trafiły nowe testy na koronawirusa. I budzą kontrowersje.

mówi rzecznik Centralnego Szpitala Klinicznego MON. To szpital w stolicy wytypowany do przyjmowania chorych z podejrzeniem COVID-19. Zamiast tego w szpitalu poszerzyli działalność własnego laboratorium, w którym robią testy genetyczne. Zwiększyli przepustowość z kilkudziesięciu do 200 badań dziennie.

podkreśla rzecznik.

W warszawskim Szpitalu Wolskim również sprawdzają skuteczność testów. Otrzymali je z różnych firm. Wychodzi ok. 50-proc. skuteczność. Zdarza się nawet, że badania wykazują chorobę u osób, które w testach genetycznych nie mają potwierdzonego koronawirusa. Jak mówi w wywiadzie dla DGP minister zdrowia Łukasz Szumowski, resort zaczął wprowadzać szybkie testy pod kontrolą, aby zminimalizować ryzyko pomyłki.

Jak podkreśla szef Państwowego Zakładu Higieny Grzegorz Juszczyk, skuteczność może poprawić się wraz z rozwojem epidemii. Szybkie testy mogą być przydatne jako wstępna pomoc przy diagnozie. Ale przyznaje, że wynik negatywny nie może być traktowany jako ten ostateczny. Należy go potwierdzić testami genetycznymi. tłumaczy. Na dalszych etapach rozwoju choroby mogą być wykorzystywane do sprawdzania, czy ktoś przeszedł chorobę (wtedy powinny być widoczne przeciwciała) i może bezpiecznie wrócić do pracy.mówi Paweł Grzesiowski, ekspert w dziedzinie profilaktyki zakażeń ze Szkoły Zdrowia Publicznego. Choć zgadza się, że ich słabym punktem jest to, że dają wynik pozytywny dopiero, gdy u pacjenta wytworzą się przeciwciała, a ma to miejsce najwcześniej po tygodniu od infekcji. wymienia Grzesiowski.

Lekarze uważają, że potrzebne jest jasne stanowisko krajowego konsultanta w dziedzinie chorób zakaźnych. Nie udało nam się uzyskać odpowiedzi, kiedy może zostać wydane. – mówi jeden z ekspertów. W środowisku trwa więc spór, czy z nich korzystać. Krajowa konsultant w dziedzinie mikrobiologii prof. Katarzyna Dzierżanowska-Fangrat stoi na stanowisku, że zgodnie z zalecaniami Światowej Organizacji Zdrowia w diagnostyce zakażeń SARS-CoV-2 należy stosować metody molekularne.

Dała temu wyraz w odpowiedzi na pismo Krajowej Rady Diagnostów Laboratoryjnych dotyczące stosowania szybkich testów kasetkowych. Jak wyjaśniła, powodem jest niewystarczająca ilość danych dotyczących dynamiki odpowiedzi immunologicznej na zakażenie i wartości diagnostycznej testów, w tym ich czułości. Konsultant wojewódzka ds. diagnostyki laboratoryjnej dr Monika Jabłonowska uważa jednak, że szybkie testy są w obecnej sytuacji epidemicznej dobrym rozwiązaniem. Dlatego powinny być dostępne przynajmniej dla pracowników medycznych.

Wiele placówek na własną rękę zdecydowało się je stosować. Dowodem są wytyczne na temat ich używania. Z dokumentu, do którego dotarliśmy, obowiązującego w jednym ze szpitali, wynika, że testy będą przeprowadzane u pacjentów z pełnymi objawami klinicznymi, z kwarantanny trwającej więcej niż pięć dni z kilkoma objawami lub z kwarantanny powyżej siedmiu dni z co najmniej jednym objawem. Pacjenci z wynikiem pozytywnym muszą zostać przekierowani do szpitala zakaźnego. Z negatywnym mają być traktowani jako ci z podejrzeniem zakażenia i mieć wykonany test PCR.

Również doświadczenia z innych państw są sprzeczne. Tydzień temu Czesi ogłosili, że szybkie testy, które sprowadzili z Chin, w ok. 80 proc. wykazywały błędne wyniki. Według czeskiego instytutu zdrowia testy pokazywały tylko przeciwciała i to dopiero pięć dni po pojawieniu się pierwszych objawów. Testy nie tylko nie wychwytywały choroby, ale także błędnie podawały pozytywne wyniki. Masowo jednak z nich korzystała Korea Południowa, a w Wielkiej Brytanii trwa badanie pracowników ochrony zdrowia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj