To pokazuje, jakie znaczenie może mieć pakt dla zdrowia, pod którym w końcówce kampanii podpisali się politycy największych ugrupowań. podkreśla politolog Rafał Chwedoruk.
Co więcej, ochrona zdrowia znalazła się w takim punkcie, że proste podwyższenie finansowania nie będzie remedium, bo jednocześnie trzeba zwiększać liczbę lekarzy, pielęgniarek i wprowadzać zmiany organizacyjne.
Sondaż generalnie pokazuje, że dla Polaków najważniejsze są sprawy społeczne i ekonomiczne. Najłatwiej rządowi będzie spełniać oczekiwania dotyczące podwyżek płac. podkreśla Jakub Borowski, główny ekonomista Credit Agricole. Kłopotem nowej kadencji może być spowolnienie gospodarcze.
zauważa Borowski.
Natomiast niski poziom wskazań w sondażu na kwestie często podkreślane przez PiS – bezpieczeństwo wewnętrzne i zewnętrzne – może sugerować, że Polacy nie czują się zagrożeni. Stosunkowo mała liczba wskazań padła na kwestie dotyczące zwiększenia liczby mieszkań, inwestycji w drogi lokalne i połączenia komunikacyjne oraz kwestii wynegocjowania dobrego budżetu unijnego. W każdej z tych kwestii PiS radzi sobie co najwyżej średnio.
Program "Mieszkanie plus" jest wciąż daleki od spodziewanej skali, Fundusz Dróg Samorządowych rozkręca się bardzo powoli, a samorządy nie są zbyt zainteresowane rewitalizacją nierentownych linii PKS z udziałem pieniędzy państwowych. Z kolei w negocjacjach nowego budżetu unijnego jest duże prawdopodobieństwo, że Polska otrzyma dużo mniejsze pieniądze niż na lata 2014–2020. Odpowiedzi z sondażu sugerują jednak, że nawet jeśli nowy rząd zawiedzie na którymś z tych pól, to nie będzie to musiało z automatu oznaczać wysokiej politycznej ceny.
- ocenia prof. Rafał Chwedoruk.