Dziennik Gazeta Prawana logo

Polski pacjent w szponach Pekinu. Potrzebna jest zdecydowana reakcja Unii Europejskiej

6 lipca 2019, 08:54
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Lekarstwa
Lekarstwa/Shutterstock
Na skutek uzależnienia europejskiego rynku leków od substancji czynnych produkowanych w Chinach w rodzimych aptekach brakuje coraz to nowych leków. Aby zmierzyć się z tym problemem, konieczna jest zdecydowana reakcja Unii. Ta na razie nie potrafi nawet określić swojego stanowiska

W Chinach w ostatnich kilku tygodniach zamknięto kilkanaście fabryk, w których produkowane były substancje czynne leków. Najprawdopodobniej w najbliższych tygodniach to samo spotka kolejne. To ważna informacja dla polskich pacjentów, gdyż prawie 80 proc. substancji czynnych używanych w sprzedawanych w Polsce lekach pochodzi z Państwa Środka. Już teraz z powodu działań Pekinu brakuje w rodzimych aptekach ok. 100 medykamentów.

Na półkach widzimy najczęściej produkty polskie, niemieckie, francuskie czy amerykańskie. I pochodzenie medykamentów nie jest nam obojętne. Polskie leki uważamy bowiem za dobre jakościowo. Nie to co chińskie. – tłumaczy Krzysztof Martyniak z Instytutu Socjologii UW.

Sęk w tym, że to, co nas leczy, najczęściej jest chińskie. I to niezależnie od tego, czy wybieramy produkt polski, czy niemiecki. Leczy bowiem substancja czynna (API – Active Pharmaceutical Ingredient). A w przypadku prawie 80 proc. medykamentów sprzedawanych w Polsce pochodzi ona z Chin. Europejscy producenci decydują o kształcie tabletki, o tym, czy będzie gorzka, czy słodka, o wypełniaczach. Ale to, co najważniejsze, kupują w Azji. Bo taniej. – mówi radca prawny dr Dobrawa Biadun, która pracowała przez wiele lat w administracji państwowej. Ten moment właśnie nastąpił.

Niezdrowe uzależnienie

– twierdzi Marek Tomków, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej. Co to znaczy „przez Chiny”? 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj