Dziennik Gazeta Prawana logo

Vaping – trend groźny dla zdrowia jamy ustnej

23 kwietnia 2019, 19:41
Ten tekst przeczytasz w 8 minut
Palenie e-papierosa
Palenie e-papierosa/Shutterstock
Liczysz na to, że e-papierosy uchronią cię przed nałogiem, chorobami i żółtymi zębami? Nie mamy dobrych wieści - „vaping” może być równie niebezpieczny, jak zwykłe papierosy. Vaping, czyli palenie e-papierosów to trend coraz popularniejszy nie tylko na Zachodzie. Szacuje się, że e-dymek puszcza nawet 1,5 mln Polaków, w tym młodzież, która pokochała wapowanie. To może mieć jednak poważne konsekwencje dla zdrowia jamy ustnej – ostrzegają dentyści.

Jak e-papierosy wpływają na zdrowie jamy ustnej?

E-papierosy, choć podobne, działają na innej zasadzie niż te zwykłe. W pierwszym przypadku, ciecz nie jest spalana, ale podgrzewana do temperatury, w której paruje. Następnie jest wchłaniana przez drogi oddechowe, skąd rozchodzi się po całym organizmie. Wapowanie, jak nazywany jest potocznie „vaping” w Polsce, zyskało na popularności jako mniej szkodliwa alternatywa dla palenia tytoniu. Aromaty, które producenci dodają do e-papierosów oraz pozornie zdrowsza forma użycia sprawiają, że coraz częściej sięgają po nie również młodsze pokolenia.

– ostrzega lek. stom. Monika Stachowicz z Centrum Periodent w Warszawie.

I rzeczywiście, zgodnie ze statystykami Ministerstwa Zdrowia, odsetek osób pomiędzy 15. a 19. r.ż., które kiedykolwiek spróbowały e-papierosów, wzrósł z 16,8 proc. w 2010 r. do 62,1 proc. w 2014 r. Z kolei liczba wapujących młodych osób wzrosła z 5,5 proc. w 2010 r. do 29,9 proc. w 2014 r.

Co więcej, istnieje hipoteza, że e-papierosy mogą wywołać tzw. efekt furtki (gateway effect), czyli popychać młodych ludzi w stronę prawdziwego nałogu i zachęcać do przejścia na tradycyjne wyroby tytoniowe. Skalę problemu widać szczególnie na przykładzie USA. Jak podaje amerykańska agencja ds. żywności i leków FDA, e-papierosy stały się najczęściej używanym wyrobem tytoniowym wśród uczniów szkół średnich. E-papieros urasta wręcz do rangi modnego gadżetu.

I choć mgiełka wdychana przez e-palacza nie zawiera tlenku węgla, substancji smolistych czy działających rakotwórczo nitrozoamin, to w dalszym ciągu nie jest obojętna dla zdrowia, m.in. dróg oddechowych, układu krążenia oraz zdrowia jamy ustnej. E-papierosy, jak prognozują naukowcy, mogą być równie niebezpieczne dla zdrowia jamy ustnej jak tradycyjne papierosy. Dlaczego?

Zagrożenie stanowią składniki specjalnego płynu wypełniającego wkład w ustniku e-papierosa, tzw. e-liquidu, który zazwyczaj składa się z glikolu propylenowego, gliceryny, dodatków smakowych i opcjonalnie nikotyny. Gdzie czai się najwięcej zła?

Glikol propylenowy

Glikol propylenowy (GP) to jeden z głównych składników płynu do e-papierosów – mogą go zawierać od 30% do 99,6%. Jest lepką, bezbarwną cieczą, która ma lekko słodki smak. Związek chemiczny znajdziemy w kremach, lekarstwach, produktach spożywczych np. płynnych słodzikach czy lodach, a także… w wytwornicach dymu podczas koncertów.

Glikol propylenowy jest co prawda znacznie mniej toksyczny niż jego kuzyn, glikol etylenowy, ale również ma swoje skutki uboczne. To w glikolu rozpuszczana jest nikotyna i to on sprawia, że płyn zamienia się w mgiełkę, przypominającą dym papierosowy. Co się stanie przy jego doustnym stosowaniu?

- mówi ekspert.

Gliceryna roślinna oraz aromaty

Kolejnym niebezpieczeństwem, który stwarzają e-papierosy jest gliceryna roślinna (może stanowić 30% do 99,6% zawartości płynu) oraz aromaty (zależne od smaku), które według badań, są jednym z głównych powodów e-palenia. Gliceryna roślinna (VG) jest bezbarwną, bezwonną substancją o konsystencji gęstego syropu, używaną m.in. w kosmetologii czy przemyśle spożywczym. Mimo słodkiego smaku nie jest metabolizowana przez bakterie próchnicotwórcze, dlatego uważa się, że nie powoduje ubytków. Jednak badania wykazały, że połączenie gliceryny roślinnej z aromatami powoduje czterokrotny wzrost adhezji drobnoustrojów do szkliwa i dwukrotny wzrost biofilmu, nalotu nazębnego zawierającego bakterie.

Ponadto, wykazano obniżenie twardości szkliwa o 27%, gdy do płynu do e-papierosów dodano środki smakowe w porównaniu do płynu pozbawionego dodatków smakowych i środków aromatyzujących. Lepkość płynu umożliwia również gromadzenie się powodującej próchnicę bakterii Streptococcus mutans w zagłębieniach i szczelinach zębów. Podsumowując: e-liquid, czyli płyn stosowany w e-papierosach, sprzyja nawarstwianiu się bakterii próchnicotwórczych na zębach oraz rozmiękcza szkliwo czyniąc je mniej odpornym na atak drobnoustrojów, co ostatecznie może prowadzić do rozwoju ubytków.

Nikotyna

Elektroniczne papierosy, podobnie jak te tradycyjne, zawierają nikotynę. Ten alkaloid to trucizna o silnym działaniu uzależniającym, który Światowa Organizacja Zdrowia wprost nazywa narkotykiem. I chociaż zawartość nikotyny w e-papierosach jest znacznie niższa (0% do maks. 3,6%) niż w przypadku typowych papierosów, to stężenie szkodliwych dla zdrowia substancji może być nawet większe podczas e-palenia. Dlaczego? Szacuje się, że jednym papierosem palacz może się zaciągnąć do piętnastu razy, natomiast e-papierosem nawet do stu, co ma swoje konsekwencje.

Badania potwierdzają, że nikotyna – spożywana tradycyjnie lub w inny sposób – ma dewastujący wpływ na zdrowie jamy ustnej. Może m.in. powodować przebarwienia nazębne, podrażniać śluzówki jamy ustnej oraz gardła, powodując dyskomfort, obrzęk i zaczerwienienie. Istotnym problemem jest działanie nikotyny polegające na zwężaniu naczyń krwionośnych. W efekcie zmniejsza się zdolność organizmu do wytwarzania śliny, wzrasta suchość w jamie ustnej oraz skłonność do próchnicy. Obkurczenie ścian naczyń krwionośnych zmniejsza również ukrwienie dziąseł, a w przypadku jakichkolwiek mikrourazów czy chorób dziąseł utrudnia regenerację tych tkanek.

wyjaśnia stomatolog.

W kolejnych etapach, nikotyna może spowodować recesję dziąseł i osłabienie tkanki łącznej, która wraz z kością utrzymuje ząb w zębodole. W raporcie opublikowanym w Journal of the Indian Society of Periodontology stwierdzono jednoznacznie, że nikotyna może znacząco przyczyniać się do rozwoju zapalenia dziąseł i paradontozy. A co za tym idzie skutkować utratą zębów, zanikiem kości w szczęce oraz rozwojem chorób o podłożu zapalnym, jak schorzenia układu sercowo-naczyniowego, cukrzyca typu 2 czy RZS. Nikotyna to również znaczny problem w przypadku osób cierpiących na bruksizm, czyli zgrzytających zębami. Jako że jest to substancja o działaniu pobudzającym, może ona zaostrzyć objawy i nasilić dolegliwość, a nawet wyzwolić zgrzytanie zębami, jeśli wcześniej schorzenie nas nie dotyczyło.

Jak wynika z badań przeprowadzonych na University of Minnesota, stosowanie e-papierosów powoduje także wzrost poziomu formaldehydu, akroleiny i metyloglioksalu w ślinie, czyli działających toksycznie związków chemicznych, które niszczą DNA oraz zwiększają ryzyko zachorowania na nowotwór jamy ustnej.

– ostrzega dr Stachowicz.

Uwaga na akumulatory!

Zdaniem ekspertów, głównym zagrożeniem dla fanów wapowania jest zawartość płynu, lecz nie tylko. Jak się okazuje, niebezpieczeństwo mogą stwarzać nawet akumulatory litowo-jonowe zasilające e-papierosy. Podobnie jak w przypadku smartfonów, znane są przypadki zapalenia się i eksplozji baterii na skutek uszkodzenia np. przy przegrzaniu, przeładowaniu czy zwarciu, podczas których użytkownicy e-papierosów zostali ranni, np. doszło do obrażeń tkanek miękkich w jamie ustnej, warg czy policzków.

Przykład? 30-letni mieszkaniec amerykańskiego stanu Idaho stracił 7 zębów i doznał poparzeń drugiego stopnia twarzy i szyi, zaraz po tym, jak e-papieros wybuchł mu w ustach podczas palenia. Z kolei w Nowym Jorku odnotowano eksplozję e-papierosa w ustach innego mężczyzny, która skończyła się rozerwaniem języka na pół. Przypadków ciężkich poparzeń było jeszcze więcej. Mimo że tego typu sytuacje są rzadkie, to warto mieć na uwadze różne scenariusze wynikające z użytkowania e-papierosów, które na ogół kojarzą się dość niewinnie – niesłusznie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Materiały prasowe
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj