Najwyższa Izba Kontroli skontrolowała w sumie 32 szpitale z województw: dolnośląskiego, łódzkiego, podlaskiego, pomorskiego, świętokrzyskiego, wielkopolskiego i zachodniopomorskiego. Kontrolą objęto okres od 1 stycznia 2015 r. do 31 sierpnia 2016 r.
Stwierdzono m.in., że w 30 szpitalach - 94 proc. skontrolowanych - nie ma informacji potwierdzających systematyczne pomiary natężenia bólu oraz regularną ocenę skuteczności leczenia bólu, zarówno u wszystkich pacjentów operowanych, jak i u wszystkich pacjentów nieoperowanych; w 22 szpitalach (69 proc. skontrolowanych) nie opracowano i nie wdrożono procedury leczenia.
Kontrolerzy ustalili też, że w kolejnych 19 szpitalach nie utworzono zespołu ds. leczenia bólu, a w 17 nie kontrolowano stosowania zasad skutecznego leczenia bólu. - - napisano w raporcie.
Kolejny problemem - jak wykazała kontrola - było jedynie ustne informowanie pacjentów o bólu i metodach jego leczenia.
Równocześnie - co odnotowano w raporcie - personel medyczny wszystkich skontrolowanych szpitali podejmował działania w zakresie uśmierzania bólu. - - napisano.
Zdaniem kontrolerów, brak w dokumentacji medycznej informacji na temat stopnia natężenia bólu uniemożliwiał lub znacznie utrudniał rzetelną ocenę skuteczności zastosowanego leczenia. - - dodano w raporcie. W ocenie NIK, niewdrożenie przez personel formalnych zasad leczenia bólu . - zaznaczono.
W związku z wynikami kontroli NIK wnosi do ministra zdrowia o rozważenie wprowadzenia obowiązku dokumentowania pomiarów natężenia bólu we wszystkich podmiotach udzielających świadczeń zdrowotnych i podjęcie działań zwiększających nacisk na edukację przyszłych lekarzy i pozostałej kadry medycznej w tym zakresie. Z kolei do prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia wnosi