– mówił prof. Jan Kuś, kierownik I Kliniki Chorób Płuc Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie.
Jak dodał, szacuje się, że w Polsce na idiopatyczne (samoistne) włóknienie płuc (w skrócie IPF) co roku zapada zaledwie ok. dwóch tysięcy osób. Co więcej, choroba ma niespecyficzne objawy, takie jak kaszel, duszność, gorsza tolerancja wysiłku. Dlatego lekarz stykający się chorym na IPF podejrzewa u niego częstsze choroby, takie jak zapalenie płuc czy niewydolność krążenia. – podkreślił prof. Kuś.
Zaznaczył, że właśnie z tych przyczyn na świecie tworzy się centra eksperckie, które zajmują się diagnozowaniem i leczeniem rzadkich chorób płuc.
– powiedział. W Polsce brak takich ośrodków, choć ich rolę częściowo przejmują ośrodki uniwersyteckie.
Prof. Kuś zwrócił też uwagę na problemy z leczeniem IPF w naszym kraju. Choroba ma charakter postępujący i jest nieuleczalna. Wcześniej stosowano w jej terapii leczenie immunosupresyjne, a dokładniej - leki sterydowe. - – mówił ekspert. Jak przypomniał, w wytycznych na temat leczenia chorych na IPF z 2011 r. zaznaczono, iż stosowanie u nich leków sterydowych jest błędem lekarskim.
Prof. Kuś przypomniał, że w ostatnim czasie pojawiły się dwa leki tzw. antyfibrotyczne, które hamują włóknienie płuc u pacjentów z IPF. W bardzo dużych badaniach międzynarodowych wykazano, że obydwa spowalniają postęp choroby, a dokładnie hamują spadek pojemności życiowej płuc. Są drogie, żaden z nich nie jest obecnie w Polsce refundowany.
Podczas środowej debaty eksperci przypomnieli, że w Polsce na przewlekłe choroby płuc cierpi ponad 6 mln osób, a rocznie umiera z ich powodu ok. 40 tys. osób. Liczby te będą stale rosły ze względu na zanieczyszczenie powietrza i nałóg palenia.
– powiedział prof. Paweł Śliwiński, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Chorób Płuc podczas debaty "Choroby płuc - największe wyzwanie zdrowotne". Jak dodał, schorzenia te są również ogromnym obciążeniem dla budżetu państwa, gdyż wiążą się m.in. z dużą absencją chorobową.
Wśród najważniejszych przyczyn przewlekłych chorób płuc specjalista wymienił palenie tytoniu oraz zanieczyszczenie środowiska. -– dodał.
Według niego do najważniejszych chorób odtytoniowych zalicza się przewlekła obturacyjna choroba płuc (POChP), na którą w Polsce cierpi ok. 2,5 mln osób, i rak płuca, którego co roku diagnozuje się u ponad 20 tys. osób. - – zaznaczył specjalista.
Prof. Jan Kuś, kierownik I Kliniki Chorób Płuc Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie przypomniał, że zalicza się tu również rzadką ciężką chorobę o nazwie idiopatyczne włóknienie płuc, na którą co roku zapada ok. 2 tys. Polaków.
Ekspert w dziedzinie ochrony zdrowia z Uczelni Łazarskiego dr Jerzy Gryglewicz zwrócił uwagę, że przewlekłe choroby płuc, takie jak POChP, idiopatyczne włóknienie płuc czy alergiczne choroby płuc generują znacznie większe koszty pośrednie, niż wynoszą koszty przeznaczane na ich leczenie.