Dziennik Gazeta Prawana logo

Ten projekt miał zrewolucjonizować polską opiekę medyczną. Może skończyć się spektakularną klapą

7 października 2015, 06:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wizyta u lekarza
Wizyta u lekarza/Shutterstock
Ten system informatyczny miał odmienić polską służbę zdrowia. Lekarze nie musieliby już tyle siedzieć nad papierami, co skróciłoby kolejki. Okazuje się jednak, że Polska nie dotrzyma kolejnej daty jego rozliczenia z Brukselą. To, w najczarniejszym scenariuszu oznacza, że Komisja Europejska nie da ani złotówki z obiecanych 600 milionów dofinansowania.

Rośnie prawdopodobieństwo, że wart 712 mln zł projekt informatyczny zakończy się spektakularną klapą. Jak wynika z informacji DGP, nie uda się go zrealizować do końca roku, a to właśnie ta data (zresztą wielokrotnie przekładana) jest terminem, w którym Polska powinna rozliczyć projekt w Komisji Europejskiej. W najlepszym wariancie zamiast e-zdrowia powstanie prowizorka. W najgorszym Bruksela nie wypłaci nam ponad 600 mln zł. Tyle obiecała w ramach współfinansowania projektu.

Instytucja zarządzająca projektem, czyli Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia, już poinformowała KE o tym, że projekt nie zakończy się do końca 2015 r. – przyznaje Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju. Odpowiedzialni za informatyzację wysocy rangą urzędnicy resortu anonimowo przekonują, że spełniają się najczarniejsze scenariusze, o których nikt nie miał odwagi mówić głośno.

Obecnie brane są pod uwagę dwa scenariusze. W pierwszym dokończenie projektu zostanie sfinansowane z pieniędzy krajowych do końca 2017 r. Jeśli się to uda, jest szansa, że nie będziemy musieli rezygnować z części funduszy unijnych (tej, którą uda się rozliczyć do końca 2015 r., czyli ok. 340 mln zł). Na uruchomienie narodowych pieniędzy będzie się musiał jednak zgodzić minister finansów w nowym rządzie.

Już teraz resort finansów musiał dołożyć do e-zdrowia ok. 75 mln zł. Powód? Pod koniec zeszłego roku zerwana została umowa na budowę jednego z głównych elementów systemu. Chodziło o konstrukcję tzw. szyny usług, która scalała cały projekt.

Pierwotnie polskie e-zdrowie miało być gotowe już we wrześniu 2014 r. Ale w związku z licznymi przeszkodami czas realizacji przesunięto na połowę 2015 r. Już pod koniec poprzedniego roku miało działać Internetowe Konto Pacjenta, zaś od wiosny tego roku e-recepty. Żadne z tych rozwiązań nie funkcjonuje do dziś. W sumie z ambitnego planu zrealizowano tylko jedną trzecią.

Tworzona platforma ma wprowadzić elektroniczną receptę, konto w internecie z historią choroby pacjenta czy możliwość wystawiania skierowań online. Jej celem było zmniejszenie papierologii w służbie zdrowia, a w efekcie także kolejek do lekarza. Liczono również na poważne oszczędności. Efektem jest jednak porażka, z którą będzie musiał się uporać nowy rząd.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj