Do zatruć dochodziło w różnych okolicznościach. Według lekarzy, życie poszkodowanych nie jest zagrożone.

Reklama

Dostępne na rynku i sprzedawane np. jako produkty kolekcjonerskie substancje chemiczne są ciągle modyfikowane przez producentów. Przez to państwo nie nadąża z ich delegalizowaniem. Rzecznik policji w Katowicach Jacek Pytel ostrzega, że takie substancje nie są dobrze zbadane i mogą być niebezpieczne. Nie są zatwierdzone do sprzedaży konsumenckiej, nie mają też polskich badań.

Większość z osób, które wczoraj trafiły do szpitala przyznało, że zażyło dopalacz o nazwie "Mocarz". Eksperci badają skład substancji.