Czarna seria zatruć dopalaczami na Śląsku. Od środy do szpitali trafiło ponad 50 osób. Policja wciąż ustala, jaki środek zażyli młodzi ludzie. Prawdopodobnie był to ten sam środek.
Do zatruć dochodziło w różnych okolicznościach.
Według lekarzy, życie poszkodowanych nie jest zagrożone.
Dostępne na rynku i sprzedawane np. jako produkty kolekcjonerskie substancje chemiczne są ciągle modyfikowane przez producentów. Przez to państwo nie nadąża z ich delegalizowaniem. Rzecznik policji w
Katowicach Jacek Pytel ostrzega, że takie substancje nie są dobrze zbadane i mogą być niebezpieczne. Nie są zatwierdzone do sprzedaży konsumenckiej, nie mają też polskich badań.
Większość z osób, które wczoraj trafiły do szpitala przyznało, że zażyło dopalacz o nazwie "Mocarz". Eksperci badają skład substancji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Powiązane