Zarząd Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Legnicy dokładnie przeanalizował problem i organizuje załodze kursy panowania nad emocjami chorych.

Reklama

Liliana Łukasiewicz, rzecznik prokuratury okręgowej podkreśla, że w jednym z takich przypadków zapadł właśnie wyrok skazujący. Mężczyzna, który wezwał pogotowie ratunkowe do swojej konkubiny, a później zaatakował lekarzy spędzi w więzieniu pół roku. Kiedy próbowano kobiecie udzielić pomocy, zaczął grozić ekipie pogotowia.

Dr Andrzej Hap, wicedyrektor placówki podkreśla, że pacjentom często puszczają nerwy, bo system leczenia jest daleki od doskonałości. Irytują kolejki, brak możliwości natychmiastowego przyjęcia na oddział pacjenta.

Zdaniem wicedyrektora w rejonie to pierwszy przypadek, gdy agresja wobec medyków spotkała się z karą bezwzględnego więzienia.