Dziennik Gazeta Prawana logo

Chłopiec wybudzony ze śpiączki. Doktor Grzesiowski: To długotrwały proces

3 grudnia 2014, 13:42
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Karetka
Karetka/Shutterstock
W szpitalu w krakowskim Prokocimiu wybudzono ze śpiączki dwulatka znalezionego w stanie głębokiej hipotermii. Wybudzanie to długotrwały proces, który polega na stopniowym odstawianiu leków, powoli powinny też wracać wszystkie odruchy - wyjaśnia pediatra, immunolog doktor Paweł Grzesiowski.

Doktor Paweł Grzesiowski podkreślił, że osobę, która znajduje się w stanie wychłodzenia, trzeba ogrzewać bardzo powoli, pod kontrolą. Jak wyjaśnił, jeżeli wyziębionego człowieka nagle włożymy do ciepłej wody lub polejemy gorącą wodą, to tkanki zaczną pochłaniać ogromne ilości energii, której brakuje. Może więc dojść do uszkodzenia różnych organów.

Pediatra podkreślił, że skóra przy głębokiej hipotermii jest bardzo delikatna, sztywna, sucha. Ewentualne obłożnie lodem może wykonać wyłącznie personel medyczny, który wie, jak to zrobić, aby dodatkowo nie spowodować uszkodzeń skóry i odmrożeń.

Dwulatek z małopolskich Racławic wyszedł z domu w samej piżamie w nocy z soboty na niedzielę i dopiero po kilku godzinach został znaleziony. Dziecko było skrajnie wychłodzone - temperatura jego ciała wynosiła zaledwie 12 stopni.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR/media
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj