Już od jakiegoś czasu naukowcy pokazują ludziom różne zdjęcia, jednocześnie sprawdzając aktywność mózgów. Tak odczytują obrazy, które widzi człowiek. Nie są one zbyt wyraźne, ale można rozróżnić kształty.

Reklama

- Możemy nawet z tych pojedynczych klatek zrobić film o tym, co widział badany - mówi współautor badań Jack Gallant z Uniwersytetu Kalifornijskiego.

Inni naukowcy usiłują odczytać ludzką pamięć - na przykład czy ktoś gdzieś był, czy nie. Na razie te technologie są zbyt słabe, by uznać je za dowód w sądzie przeciwko podejrzanemu przestępcy, ale naukowcy mówią, że odpowiedni postęp jest tylko kwestią czasu.