Dziennik Gazeta Prawana logo

Uśmiech pełen diamentów. Niebezpiecznie modne zęby

18 września 2013, 08:03
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Zęby
Zęby/Shutterstock
Subtelny diamencik umieszczony na jedynce lub kle nie szokuje już nikogo. Ale moda na ozdabianie zębów przekracza kolejne granice. Do łask wracają tzw. grillz czyli „nazębne zderzaki”, lansowane przez gwiazdy show-biznesu. Coraz częściej też mówi się o tatuażach na zębach, które znajdują wielu zwolenników, zwłaszcza za oceanem.

Do niedawna gwiazdy prześcigały się w wybielaniu zębów. Teraz przyszedł czas na ozdoby. Grillz nie są niczym nowym. Pojawiły się w latach 80., ale furorę zaczęły robić w roku 2000 gdy pokazali się w nich raperzy i przedstawiciele światowego hip-hopu. Potem o grillach, jak nazywają je niektórzy, zapomniano. Aż do 2013 roku, gdy pojawiły się znów, tym razem w pop kulturze i od razu wzbudziły zainteresowanie. Ostatnio zaprezentowały się w nich: Madonna, Miley Cyrus, Beyonce, Justin Bieber i Katy Perry. Cena takiej ozdoby zaczyna się od kilku, a kończy nawet na kilkuset tysiącach złotych. Wszystko zależy od materiału i szlachetnych kamieni, z jakich jest zbudowana. Biżuteria na zęby może być dopełnieniem stroju lub wizerunku, ale trzeba sporo rozwagi, by moda nie odbiła się na naszym zdrowiu.

- - tłumaczy dr n. med. Mariusz Duda, właściciel Duda Clinic Implantologia i Stomatologia Estetyczna w Katowicach.

Każdy, kto marzy o podobnej ozdobie powinien sprawdzić swoje uczulenie na różnego rodzaju metale, m.in. nikiel. Reakcja alergiczna może być ostra i nieprzyjemna, dlatego warto upewnić się, że nie nastąpi. W przypadku niektórych grillzów konieczne jest przystosowanie zgryzu do ich budowy czyli działania z zakresu ortodoncji. Zmiany są trwałe i zadecydować o nich może jedynie stomatolog. Nie każdy lekarz zgodzi się na tak poważny zabieg tylko po to, by jego pacjent mógł nosić biżuterię akurat na zębach. Najważniejszą kwestią natomiast jest tymczasowość grillów. Celebryci zakładają je najczęściej na kilka godzin: do sesji zdjęciowych, na rozdanie nagród, podczas nagrywania teledysku. Dłuższe używanie tego typu ozdób grozi poważnymi konsekwencjami. - - wyjaśnia dr Duda.

Ciekawych alternatyw do ozdabiania zębów pojawia się coraz więcej. Za oceanem popularność zyskują tzw. dentotatuaże. Nanoszone są na korony zębów, gotowe do wstawienia w miejsce ubytku lub bezpośrednio na zęby pacjentów. Od tradycyjnych tatuaży odróżnia je metoda aplikowania, nie przy użyciu igieł, a pędzelków. Jak zapewniają twórcy, wykonanie jest zupełnie bezbolesne. Pojawiają się dowolne wzory – litery, portrety, zwierzęta czy postaci z bajek. Możliwe są opcje czasowe, zależne od intensywności szczotkowania lub trwałe. Jednak najwspanialszą ozdobą zębów jest ich zdrowy wygląd. Żaden uśmiech nie robi na nas takiego wrażenia, jak ten z białymi i równymi zębami. I naprawdę nie wymaga on dodatkowych świecidełek.

Chwilowa moda, dodatki – dlaczego nie? Ale przede wszystkim powinniśmy zadbać o to, by nie wyrządziły one więcej szkód niż pożytku. Zamiast ozdabiać, po prostu dbajmy, zwłaszcza że w naszym kraju wciąż wg statystyk większość ma próchnicę, wiele osób szczotkuje zęby tylko raz dziennie, a u stomatologa zjawiamy się rzadziej niż raz na rok.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Materiały prasowe
Tematy: zęby
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj