Tatuaż zwykle wykonywany jest w formie krótkiej informacji o grupie krwi, alergiach na leki lub żywność, przewlekłych chorobach a także ostatnich życzeniach w razie wypadku lub śmierci.

Wielu lekarzy widzi w nowej modzie pewne korzyści, dodając, że jedynym problemem jest niejednorodna lokalizacja tatuażu, którą ratownik może pominąć w trakcie badania - powinna zostać ujednolicona do jednego fragmentu ciała dla wszystkich osób.

Tatuaże, choć nie mają mocy prawnej, są źródłem wiedzy dla większości lekarzy na oddziałach ratunkowych, którzy szukają pozostawionych informacji o zdrowiu pacjenta. Dotychczas American Medical Association nie wypowiedziało się jednak pozytywnie na temat nowej mody.

Zdrowie dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>