Bóle pleców i karku, drętwienie palców, opuchlizna - to schorzenia, na jakie narażeni są pracownicy biurowi w Polsce. Powód? Tylko 2 proc. z nich ma bezpieczne dla zdrowia stanowiska pracy.

Reklama

Zdrowie dziennik.pl na Facebooku: polubi bądź na bieżąco >>>

Bóle pleców i karku zawsze lub często odczuwało 52 proc. ankietowanych, a 62 proc. skarżyło się na dolegliwości nadgarstków. Drętwienie i mrowienie palców dotknęło 46 proc. pracowników, a całych kończyn górnych - 40 proc. 52 proc. badanych odczuwało mrowienie w stopach, 62 proc. drętwieją łydki, a z opuchlizną musiało się zmagać 43 proc.

Tak wynika z badań przeprowadzonych w 2011 roku na zlecenie firmy Fellowes - "Ergonomia zmieniającego się miejsca pracy w Polsce" oraz "Polacy w pracy biurowej".

Brak ergonomii również wpływa na motywację i lojalność pracownika względem pracodawcy. Respondenci podkreślają, że wykazaliby się większą lojalnością i byliby bardziej zmotywowani do pracy, gdyby pracodawca zapewnił im odpowiednie warunki pracy - ostrzegała podczas czwartkowej prezentacji wyników badań socjolog Marta Ślendak.

Pozostali musieli częściej korzystać ze zwolnień lekarskich, co w okresie 30 dni, kosztuje pracodawcę średnio 3800 złotych. Taką wysokość ma, według GUS, przeciętne miesięczne wynagrodzenie w Polsce.

Koszty ponoszone przez pracodawcę związane z nie ergonomiczymi warunkami pracy są o wiele wyższe niż wydatki na poprawiające komfort pracy, które zamykają się w kwocie ok. 200 zł - przekonywał podczas prezentacji badań w Centrum Informacyjnym PAP dr Piotr Wachowiak ze Szkoły Głównej Handlowej.