W rozmowie z Gazetą Lekarską Paweł Barucha mówił o zapaści finansowej publicznej stomatologii. Jego zdaniem system opieki finansowany przez NFZ, znalazł się w punkcie krytycznym. Do tego doszły kolejne ograniczenia finansowe, m.in. decyzja o obniżeniu o 40 proc. wypłat za tzw. nadwykonania. Wszystko to prowadzi do stopniowego zaniku publicznej opieki stomatologicznej w Polsce - uważa wiceprezes NRL.
Dentyści zaniepokojeni chaosem biurokratycznym
Jak powiedział, środowisko lekarzy dentystów zaniepokojone jest chaosem biurokratycznym. Argumentował, że na stronach NFZ pojawiają się niepodpisane oficjalnie ogłoszenia "wywracające procedury medyczne do góry nogami" i odmawiające płatności za świadczenia, które przez lata były bezproblemowo rozliczane.
Według Pawła Baruchy skutkiem cięć budżetowych i niedofinansowania kasy NFZ będzie drastyczne ograniczenie dostępności do bezpłatnego leczenia oraz znaczne wydłużenie kolejek. Jego zdaniem, w konsekwencji rażącego niedoszacowania procedur wielu lekarzy zacznie rezygnować z pracy w ramach kontraktów z NFZ i przeniesie się całkowicie do sektora prywatnego.
Zmarginalizowanie publicznej opieki zdrowotnej
Sektor prywatny nie przejmie na siebie zobowiązań za darmo. Po zmarginalizowaniu publicznej opieki zdrowotnej za chwilę okaże się, że pieniędzy potrzeba wielokrotnie więcej. Wtedy dopiero będziemy mówić o worku bez dna - uważa Paweł Barucha.
Zarzucił NFZ desperackie poszukiwanie oszczędności, bez patrzenia na realne potrzeby pacjentów. Przypomniał, że ostatnie kompleksowe kontraktowanie w stomatologii miało miejsce w 2017 r. i od tamtej pory wyceny nie przystają do realiów rynkowych oraz kosztów prowadzenia gabinetu.