Dziennik Gazeta Prawana logo

Do czego lekarzom orgazm?

13 maja 2011, 09:43
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
usta
usta/Shutterstock
Czy dożyjemy czasów, kiedy lekarze będą zapisywać rozkosz seksualną na receptach? Niewykluczone, bo jak się okazuje, orgazm można wykorzystać w terapii. Dowodzą tego badania mózgu wyniesionego na szczyty miłosnych uniesień.

Orgazm można porównać do wejścia w stan innej świadomości – wynika z badań naukowców z Rutgers University. Podczas przeżywania orgazmu aktywizuje się kora przedczołowa mózgu, zaangażowana między innymi w samoocenę czy umiejętność postrzegania rzeczywistości z cudzej perspektywy. Wyniki swoich prac zespół amerykańskich uczonych opublikował w magazynie „Science”.

Z kolei naukowcy holenderscy z Uniwersytetu w Groningen doszli do odwrotnych wniosków – podaje „Rzeczpospolita”. Ich zdaniem w czasie miłosnych uniesień kora przedczołowa w mózgu wyłącza się, co również prowadzi do zmian stanu świadomości.

Kto ma rację? Tego nie wiadomo. Wiadomo za to, dlaczego lekarze i naukowcy dążą do poznania mechanizmu powstawania orgazmu. Chcą na podstawie tych badań rozszyfrować przeciwbólowe właściwości szczytowania i wykorzystać je do opracowania nowych metod terapii bólu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Rzeczpospolita
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj