Konferencję edukacyjną "Powrót do życia kobiety po mastektomii" zorganizował dla pań po chorobie onkologicznej i z taką chorobą Klub Amazonek w Białymstoku w ramach projektu "Razem łatwiej - rehabilitacja i aktywizacja kobiet z chorobą nowotworową", wspartego przez urząd marszałkowski w Białymstoku.

W spotkaniu w Centrum Aktywności Społecznej wzięli licznie udział pacjentki, lekarze, przedstawiciele organizacji działających na rzecz walki z rakiem, współpracujące z paniami z chorobą nowotworową na co dzień firmy, np. kosmetyczne, fryzjerskie, zaopatrzenia w artykuły medyczne.

Dr Beata Maćkowiak-Madejczyk z Białostockiego Centrum Onkologii powiedziała PAP, że postęp medycyny w leczeniu raka piersi "jest ogromny". - Rzeczywiście standardem są, można powiedzieć, operacje przede wszystkim oszczędzające. O ile pozwala na to stan kliniczny pacjenta i zaawansowanie choroby, to też dzieje się to jednoczasowo z operacją rekonstrukcyjną - powiedziała. Dodała, że takie postępowanie to standard w dobrych ośrodkach onkologicznych.

Wskazała również, że operacje oszczędzające, czyli z usunięciem tkanki, a nie np. całej piersi, są możliwe także dlatego, iż rak jest wcześniej wykrywany, a operację poprzedza leczenie, np. chemioterapia. Tłumaczy, że guz się zmniejsza, a to także wpływa na mniejszy zakres operacji. - Kiedyś standardy postępowania były nieco inne, bardziej radykalne. Świat medyczny zmierza ku temu, aby pacjentka miała zachowaną pierś, aby nie traciła poczucia własnej kobiecości - podkreśliła Beata Maćkowiak-Madejczyk.

O tym, że jak najszybciej, najlepiej od razu po mastektomii, powinna się zacząć rehabilitacja, przekonywała dr Joanna Filipowska z Białostockiego Centrum Onkologii. Mówiła, że to konieczne, aby umożliwić pacjentkom po operacji "życie jak najbardziej pełne" pod względem osobistym, rodzinnym, społecznym, zawodowym. Mówiła, że aby tak się stało, ważna jest rehabilitacja psychiczna i fizyczna.

Filipowska powiedziała, że ponieważ coraz więcej operacji ma charakter oszczędzający, zmienia się też rola rehabilitacji pooperacyjnej. Coraz więcej jest nowych metod leczenia, np. operacje profilaktyczne usunięcia gruczołu piersiowego bez choroby u pacjentki obciążonej genetyczne. Mówiła, że rak piersi "bezsprzecznie" wiąże się z cywilizacją, chemizacją środowiska, życia, ale też genetyką. Postęp w medycynie przekłada się na nowoczesne metody leczenia. - Jesteśmy w takiej podróży onkologicznej w poszukiwaniu najnowszych metod leczenia - powiedziała Filipowska i wskazała, że oprócz genetyki może to być też immunologia.

Dr Filipowska podkreślała, że w rehabilitacji czas "nie jest lekarstwem", potrzebna jest aktywność pacjentki. Chwaliła Amazonki za to, że ćwiczą, pracują np. nad postawą, żeby nie dochodziło do groźnych przykurczy, problemów ograniczających sprawność.

Prezes Klubu Amazonek w Białymstoku Regina Zalech przypomniała, że Amazonki działają przy Białostockim Centrum Onkologii od ponad 25 lat. - Amazonki to kobiety po leczeniu raka piersi, które odczuwają chęć niesienia pomocy innym. Amazonki dają nadzieję na możliwość wyleczenia - podkreślała. Dodała, że to kobiety "odważne, wrażliwe", które za jeden z głównych celów uznają edukację zdrowotną i działają na rzecz przełamywania lęku przed rakiem.

- Szerząc wiedzę na temat raka, nie tylko pomagamy kobietom i ich bliskim, ale oswajamy społeczeństwo z tematem raka piersi. Uczymy właściwego podejścia do choroby nowotworowej - powiedziała Regina Zalech. Mówiła, że wolontariuszki na co dzień wspierają pacjentki, pomagają im przełamywać lęk przed i po diagnozie, a swoim przykładem świadczą o tym, że raka można wyleczyć, a po chorobie żyć nawet aktywniej niż przed nią.