11 kwietnia jest obchodzony Światowy Dzień Choroby Parkinsona. Zwraca on uwagę na jedno z najczęstszych schorzeń centralnego układu nerwowego, występujące przeważnie po 55 roku życia.

Reklama

Charakterystycznym objawem parkinsona jest spowolnienie ruchów. Towarzyszy mu pochylenie sylwetki do przodu, drżenie rąk, czasem nóg lub głowy oraz maskowata twarz, nie wyrażająca uczuć. Chory ma trudności z pisaniem, pojawia się sztywność mięśni, mimowolne ślinienie, następują zaburzenia równowagi i mowy oraz zmysłu węchu.

Mimo postępów choroby, pacjent zachowuje sprawność umysłową, co potęguje jego cierpienie. Często popada w stany depresyjne i zamyka się we własnym świecie. Dla schorzenia charakterystyczne też są stany otępienia oraz bezsenność, a także silne majaki senne.

Objawy parkinsonizmu najczęściej pojawiają się w wieku 50-60 lat, choć są pacjenci, którzy zachorowali po czterdziestce. Niektórzy chorzy - od 5. do 10. procent, pierwsze objawy zauważają przed 40. rokiem życia. Istnieje również tzw. parkinsonizm młodzieńczy. Statystycznie częściej chorują mężczyźni.

Światowy Dzień Choroby Parkinsona został ustanowiony w rocznicę urodzin angielskiego lekarza Jamesa Parkinsona, który w 1817 roku jako pierwszy opisał objawy tego schorzenia. Symbolem dnia stał się czerwony tulipan nazwany: "Doctor James Parkinson", wyhodowany w 1980 roku przez duńskiego ogrodnika, cierpiącego na tę chorobę. Stąd też zaczerpnięto pomysł, aby dotknięci Parkinsonem nosili mały emblemat w kształcie czerwonego tulipana. To informacja dla innych członków społeczeństwa, żeby nie przechodzić obojętnie obok takich osób, bo być może potrzebują pomocy. Lekarze podkreślają potrzebę edukacji w tym zakresie, ponieważ wiele ludzi nie wie, jak reagować w takich sytuacjach.

Przyczyny parkinsona nie są do końca znane. Uważa się, że powoduje ją niedobór pewnych substancji z grupy tak zwanych neuroprzekaźników, głównie - dopaminy. Istnieją dowody na wpływ zarówno czynników środowiskowych, jak i genetycznych. Nie ma też definitywnego testu czy metody diagnostycznej umożliwiającej wykrycie choroby.

Chorobę leczy się objawowo. Leczenie polegające na przyjmowaniu leków oraz rehabilitacji ruchowej pozwala na, czasami nawet znaczne, spowolnienie przebiegu schorzenia. Lekarze podkreślają, że choroba Parkinsona w każdym stadium przebiegu nie jest zakaźna. Oprócz kilku rozpoznanych przypadków nie jest też chorobą dziedziczną, częstotliwość zapadania na nią krewnych chorych, jest tylko nieznacznie większa niż w populacji ogólnej.

Poza sukcesami operacyjnymi w leczeniu tej choroby, pacjenci i lekarze wciąż czekają na przełom w terapii. W Polsce wykonuje się między innymi operacje, polegające na wszczepieniu do mózgu pacjenta specjalnego stymulatora. Powoduje on zablokowanie struktur mózgu odpowiedzialnych za drżenie ciała chorego. Jednak koszt tej metody jest bardzo wysoki. Ponadto nie wiadomo jakie będą skutki długoletniego noszenia stymulatora.

Ogromną rolę w rozwiązywaniu problemów chorych na Parkinsona oraz ich rodzin spełniają stowarzyszenia i grupy samopomocy. W Polsce w kilku miastach działają Stowarzyszenia Osób z Chorobą Parkinsona, od 2005 roku istnieje Fundacja Żyć z Chorobą Parkinsona.