Ustalenia naukowców z Taipei Veterans General Hospital w Tajwanie publikuje pismo "Neurology". Według badaczy jest silny związek między depresją a parkinsonem. Nie ma jednak jednoznacznego rozstrzygnięcia, czy depresja wywołuje chorobę Parkinsona, czy też jest jej wczesnym objawem. Pojawia się też wątpliwość, czy leki antydepresyjne nie mają wpływu na rozwój parkinsona.

Aby dojść do tych wniosków, naukowcy prowadzili trwające 10 lat badanie. Analizowali dokumentację medyczną ponad 4,5 tysiąca pacjentów z depresją i ponad 18,5 tysiąca osób bez depresji.

Jak przypomina dziennik "Daily Telegraph", omawiający wyniki badań, są dowody na to, że depresja zwiększa ryzyko udaru mózgu i niektórych nowotworów.

Zdrowie dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>