Dziennik.pl logo

Każdy ma swojego słonia, nie każdy zdaje sobie z tego sprawę.

dzisiaj, 10:55
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
stres w codziennym życiu
stres w codziennym życiu/Shutterstock
Codzienność potrafi bardzo mocno przytłoczyć. Obowiązki w domu, w pracy, w szkole, relacje z innymi, finanse, wydatki. Wszystko to i jeszcze więcej wprowadza w ludzkim życiu stres, obawę przed przyszłością, napięcie i zmęczenie. Każdy taki ciężar wewnętrzny można nazwać słoniem. Każdy go ma, niektóre są większe, niektóre mniejsze. Nie każdy zdaje sobie z tego sprawę.

Polska z najwyższym wynikiem stresu!

Platforma Hedepy wraz z Ipsos we wrześniu 2026 przeprowadziły badanie w 6 krajach regionu Europy Środkowo-Wschodniej, były to: Polska, Czechy, Słowacja, Węgry, Litwa i Rumunia. W każdym z krajów przebadano około 1000 osób metodą CAWI (Computer Assisted Web Interview). Z wyników można było wywnioskować m.in. to, że Polacy są najbardziej zestresowanym narodem w regionie. Na pytanie “Czy w ciągu ostatnich 12 miesięcy coś niepokoiło Pana/Panią na tyle mocno, że wpływało na Pana/Pani życie codzienne?”, aż 86% odpowiedziało tak. Niepokojące jest również to, że najniższy wynik w regonie wynosił 78%. Oznacza to, że w każdym z badanych krajów mocno ponad połowa narodu jest regularnie zestresowana. Przewlekły stres wpływa na ich codzienność.

Stres VS codzienne funkcjonowanie

Stres może mieć pozytywny wpływ na nasze życie. Dzięki niemu poprawia się koncentracja i uwaga, zwiększa się siła mięśni i wydolność organizmu, szybciej podejmujemy decyzje, rośnie motywacja do wykonania ważnego zadania. Wszystko to dzieje się tylko w przypadku krótkotrwałego stresu. Chwilowy wystrzał dopaminy i adrenaliny nie jest czymś złym, wręcz przeciwnie. Problemy zaczynają się, gdy ten krótkotrwały stan przeradza się w regularne i bezustanne uczucie. Przewlekły stres negatywnie wpływa na układ nerwowy i psychikę, układ sercowo-naczyniowy, układ odpornościowy, układ pokarmowy, gospodarkę hormonalną i metabolizm, a także na mięśnie i układ ruchu. Jak można zauważyć, oddziałuje on tak naprawdę na cały ludzki organizm. Dlatego tak ważne jest by starać się sobie z tym radzić, a gdy to nie wychodzi - prosić o pomoc.

Niewypowiedziane emocje

Większość ludzi nie lubi być samemu. Obecność drugiego człowieka obok potrafi wiele zmienić, szczególnie w ciężkich chwilach. Nie zawsze potrzebna jest rozmowa, wystarczy, że ktoś po prostu jest. Są jednak sytuację, gdy emocje i myśli się na siebie nakładają i przydałoby się komuś wygadać, poprosić o rade. W badanym regionie średnio 68% osób powiedziało, że pomimo chęci, nie porozmawiało z nikim na temat swoich problemów. Powody były różne. Część nie chciała być ciężarem dla innych, inni nie mieli z kim o tym porozmawiać, niektórzy wstydzili się swoich problemów, obawiali się reakcji innych osób, czy po prostu nie potrafili ubrać swoich uczuć w słowa. Prawie 70% badanych zaznaczyło przynajmniej jedną z tych opcji, jednak były też osoby, które wybrały więcej niż jeden powód. Strach i blokada przed rozmową z kimś bliskim spotyka bardzo wiele osób. Jednak dobrze jest się czasem przełamać. Dzięki temu nie dość, że wyrzucamy z siebie to co nam ciąży, to możemy otrzymać wsparcie z zaufanej strony.

Rozmowa z profesjonalistą to nie porażka

Pomimo co raz większej świadomości w temacie zdrowia psychicznego terapia wciąż potrafi być tematem tabu. Wiele osób nie chce poprosić o pomoc specjalistę, bo obawia się oceny w swoim środowisku, czy uważa, że ich problemy nie są wystarczająco duże. Prawdą jest jednak, to, że rozmowa z profesjonalistą, nie jest żadną porażką. Można by powiedzieć, że to sukces. Świadomość, że potrzebna jest pomoc i poproszenie o nią to pierwsze kroki do zadbania o swoje zdrowie psychicznie. W dodatku, żaden problem nie jest za mały. Jeśli człowiek zaczyna się zastanawiać nad terapią często oznacza to, że to wcale nie jest kwestia jednego małego stresu. Czasem dzieje się tak, że idziemy na terapię z myślą przepracowania jednej konkretnej sytuacji. Później jednak okazuje się, że to nie ona jest głównym powodem naszego złego samopoczucia, że kryje się on gdzieś zupełnie głębiej i to do niego trzeba dotrzeć i się z nim uporać.

Terapia na żywo czy z AI?

Niestety sporo osób, które chciałyby pójść na terapie, czy do psychologa nie mogą sobie na to pozwolić. 2 na 5 Polaków powiedziało, że przed psychoterapią powstrzymują ich finanse. Dlatego też, co raz więcej osób ucieka się do korzystania ze sztucznej inteligencji w celach terapeutycznych. AI jest ogólnodostępnym narzędziem, które pomaga w różnych sprawach. Zrobienie prezentacji na studia czy sprawdzenie informacji z internetu, to rzeczy, w których rzeczywiście się często nie myli. Należy jednak pamiętać, że dalej jest to algorytm, bez emocji, bez odpowiednich kwalifikacji. AI jako terapeuta może zacząć pracę z nami, podpowiedzieć na czym się skupić, jak się uspokajać itp. Nie przeprowadzi nas jednak przez cały proces i pracę. Niestety, lepiej jest spróbować zaoszczędzić czy poczekać na specjalistę niż uzyskiwać odpowiedzi, które niekoniecznie nam pomogą.

Źródło: Badanie Ipsos dla Hedepy, wrzesień 2026.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj