Problemy ze słuchem – problemy w życiu
Osoby z poważnym uszkodzeniem słuchu i te, które niedosłyszą muszą na co dzień zmagać się z szeregiem utrudnień i komplikacji. Chodzi przecież o proste czynności jak zakupy w sklepie, rozmowa przez telefon czy z przypadkiem spotkanym sąsiadem, które od momentu pojawienia się problemu bywają źródłem frustracji i zawstydzenia – zwłaszcza w sytuacji, kiedy ciągle prosimy naszego rozmówcę o powtórzenie odpowiedzi. Skutkuje to alienacją i rezygnacją ze spotkań z rodziną czy znajomymi. W długotrwałej perspektywie często osoby gorzej słyszące zamykają się w domu, a upośledzenie społecznych interakcji może skutkować obniżeniem pewności siebie, a nawet depresją. Zacznijmy zatem od początku – czym więc jest tzw. niedosłuch?
Niedosłuch – to może dotyczyć każdego z nas
Niedosłuch to przypadłość, która dotyka ludzi bez względu na wiek. Oznacza ona upośledzenie słuchu i może występować zarówno u dzieci, jak i osób starszych – w tym przypadku związane jest to z procesem starzenia się komórek słuchowych w uchu wewnętrznym (ślimaku). Niestety, niedosłyszenie jest problemem, który postępuje i skutkuje trudnościami w komunikowaniu się z otoczeniem. Do głównych symptomów świadczących o niedosłuchu zaliczamy:
• problemy z rozróżnianiem niektórych głosek, na przykład „f”, „z” i „sz”;
• słuchanie radia czy telewizji głośniej niż osoby z otoczenia;
• trudności w zrozumieniu treści rozmów, które toczą się w hałasie (wrażenie, że ktoś mówi niewyraźnie, mamrocze, mówi cicho).
Oczywiście najczęstszym i najpowszechniejszym powodem występowania problemów ze słuchem jest zaawansowany wiek oraz procesy starzenia organizmu. Jednak wymienia się także doznane urazy mechaniczne, związane np. z przebiciem błony bębenkowej czy długotrwałe przebywanie w hałasie (podczas pracy czy słuchając głośno muzyki). Innymi czynnikami są wady wrodzone, zatkanie zewnętrznego przewodu słuchowego (ciałem obcym lub woskowiną), zapalenie ucha środkowego czy uszkodzenia, które pojawiły się w wyniku infekcji o podłożu wirusowym (np. grypa, opryszczka).
Również ze względu na prowadzony styl życia, powinniśmy pamiętać, aby badania słuchu wykonywać także profilaktycznie, a nie dopiero wtedy, gdy problem się nasili. Pamiętajmy bowiem, że hałas, antybiotyki, cukrzyca, nadciśnienie, choroby serca, choroby układów (pokarmowego, moczowego, hormonalnego), stres, nieprawidłowa długość snu, używki (tytoń, alkohol) to czynniki o wysokim poziome wpływu na trwałe obniżenie ostrości słyszenia. Jeśli jednak czynniki środowiskowe, wiek czy powikłania po infekcji negatywnie wpłyną na nasz słuch, powinniśmy wiedzieć, jak poradzić sobie z problemem.
Aparat słuchowy to nie powód do wstydu
Wielu osobom aparat słuchowy kojarzy się z niepełnosprawnością, dlatego decydują się na niego niechętnie i najczęściej dopiero za namową przyjaciół i rodziny. Jako społeczeństwo nie jesteśmy jeszcze na takim etapie akceptacji, jak w przypadku wzroku – okulary przecież też pomagają wyostrzyć osłabione zmysły i nie są już traktowane jako powód do wstydu (często stanowią nawet modowy dodatek do naszego wyglądu). Dlaczego więc tak bardzo bronimy się przed aparatami słuchowymi?
Najważniejsze żeby zacząć działać – jeśli zauważamy, że z naszym słuchem jest „coś nie tak”, powinniśmy przede wszystkim to zbadać. Samo badanie słuchu jest bezbolesne, nie wymaga wcześniejszego przygotowania, a jedynie współpracy pacjenta z protetykiem słuchu.
– komentuje mgr Agata Marczak, Specjalista Protetyk Słuchu, Akustyk w Centrum Medycznego Damiana.