Prof. Robert Rejdak podkreślił, że problem krótkowzroczności był zauważalny już przed pandemią koronawirusa na wszystkich kontynentach. Dodał, że w zależności od rasy człowieka występuje on w mniejszym bądź większym stopniu. - – zaznaczył kierownik Kliniki Okulistyki Ogólnej SPSK1 w Lublinie.
Z danych szacunkowych pochodzących sprzed pandemii wynika również, że ok. 30 proc. dzieci w wieku wczesnoszkolnym borykało się z problemem krótkowzroczności. - – wskazał prof. Rejdak.
Odpowiedź na pytanie: jaka jest obecnie skala krótkowzroczności wśród uczniów, ma dać program profilaktyki krótkowzroczności "Dobrze widzieć", za którego realizację odpowiada zespół ekspertów z Uniwersytetu Medycznego w Lublinie pod kierownictwem prof. Roberta Rejdaka.
- – poinformował prof. Rejdak.
Wyjaśnił, że w tej grupie uczniów spodziewane są w pierwszej kolejności przypadki krótkowzroczności spowodowane wpływem nauczania zdalnego na wzrok. - – dodał okulista.
Program będzie realizowany w czwartym kwartale br. Jego koszt wyniesie 1,1 mln zł. Badania przesiewowe wzroku będą przeprowadzane w szkołach za pomocą sprzętu i technologii o najwyższej klasie. Na miejscu zostanie wykonane badanie refrakcji, a w wybranych przypadkach w klinice okulistyki m.in. ocena obrazu oka na postawie zdjęć cyfrowych. Ich wyniki będą przetwarzane z wykorzystaniem technologii sztucznej inteligencji.
- – powiedział w rozmowie z PAP prof. Rejdak.
Jak podkreślił, ma nadzieję, że to dopiero pierwszy etap badań wzroku wśród uczniów. -– dodał okulista.
Jak zaznaczył "oprócz koronawirusa mamy też epidemię krótkowzroczności". - – dodał prof. Robert Rejdak.
Zapytany o to, jak przeciwdziałać krótkowzroczności u dzieci odpowiedział, że najważniejsze jest, aby 2-3 godziny dziennie przebywać w świetle naturalnym, czyli poza domem, na świeżym powietrzu. - – podkreślił profesor.
Polecił również "regułę 3 do 1", która polega na tym, że 30 minut pracujemy, a następne 10 minut dajemy odpocząć oczom i patrzymy np. przez okno - w dal, na zieleń. - – powiedział okulista.