Dziennik Gazeta Prawana logo

Ponad połowa chorych nie wie, że ma jaskrę. I stopniowo traci wzrok

3 marca 2020, 21:05
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
oczy wzrok mężczyzna
<p>Mężczyzna zasłania oczy</p>/Shutterstock
Na jaskrę, powodującą zanik nerwu wzrokowego i ślepnięcie, choruje ok. miliona Polaków. Ponad połowa z nich wciąż o tym nie wie i stopniowo traci wzrok - alarmują specjaliści. Z okazji Światowego Tygodnia Jaskry (8-14 marca) w wybranych gabinetach można skontrolować wzrok.

Jaskra to druga po zaćmie najczęstsza przyczyna utraty wzroku w krajach rozwiniętych.

Polskie Towarzystwo Okulistyczne już po raz czwarty organizuje akcję „Polscy okuliści kontra jaskra”, która ma zwiększyć świadomość tej groźnej choroby oczu i zwiększyć jej wczesną wykrywalność. Dzięki temu wiele osób można uchronić przed ślepnięciem.

Podczas wtorkowej konferencji w Warszawie prezes Towarzystwa prof. Jacek P. Szaflik wyjaśnił, że jaskra rozwija się na skutek stopniowego zaniku nerwu wzrokowego i aż w 90 proc. nie powoduje poważniejszych dolegliwości. - – podkreślił. Dlatego jaskra jest dużo groźniejsza niż zaćma, którą można leczyć na różnych etapach rozwoju.

Z danych przedstawionych podczas spotkania z dziennikarzami wynika, że jaskra może się rozwijać u około miliona Polaków, a do 2018 r. udało się ją wykryć jedynie u 410 tys. osób. - – przekonywał specjalista. Niestety, w aż 70 proc. przypadków choroba ta wykrywana jest zbyt późno, by uratować widzenie nawet dzięki intensywnemu leczeniu.

W ramach akcji Polskiego Towarzystwa Okulistycznego w dniach od 8 do 14 marca w kilkudziesięciu gabinetach okulistycznych w kraju będzie można skontrolować widzenie. Lista tych placówek dostępna jest na stronie www.tydzienjaskry.pl. W poprzednich edycjach kampanii „Polscy okuliści kontra jaskra” z możliwości tej skorzystało ponad 8000 pacjentów, aż 40 proc. z nich z podejrzeniem tej choroby skierowano na dalsze badania.

Badania wykrywające jaskrę polegają na pomiarze ciśnienia wewnątrz gałki ocznej, sprawdzeniu dna oka oraz grubości rogówki. Do jaskry doprowadza zakłócenie przepływu stale wytwarzanej w gałce ocznej cieczy wodnistej, skutkiem tego jest wzrost ciśnienia wewnątrzgałkowego i ucisk nerwu wzrokowego. Jest to najczęściej występująca tzw. jaskra otwartego kąta przesączania, stanowiąca 90 proc. przypadków.

Drugi typ to jaskra zamkniętego kąta przesączania, do której doprowadza blokada odpływu cieczy wodnistej przez tęczówkę. Gałki oczne są wtedy twarde jak kamień, występuje silny ból głowy i oczu oraz wymioty, nudności i pogorszenie widzenia. Następuję bardzo szybkie zniszczenie nerwu wzrokowego, dlatego trzeba jak najszybciej zgłosić się do okulisty.

– zastrzegła dr hab. Anna Kamińska, przewodnicząca sekcji jaskry Polskiego Towarzystwa Okulistycznego. Prawie połowa pacjentów z jaskrą ma prawidłowe ciśnienie wewnątrz gałki ocznej (za jakie uznaje się je, gdy utrzymuje się poniżej 22 mmHg). O wykryciu tej choroby decydują wtedy dwa pozostałe badania: dna oka oraz grubości rogówki.

Zdaniem specjalistki badania kontrolne w kierunku jaskry należy wykonywać co dwa lata, a w przypadku osób z podwyższonym ryzykiem – co 6-12 miesięcy. Są to ludzie powyżej 35. roku życia, z podwyższonym ciśnieniem w oku, krótkowzrocznością i cienką rogówką, podwyższonym poziom lipidów we krwi, mające zimne stopy i dłonie oraz chorujące na cukrzycę. Powodem jaskry może być także niskie ciśnienie tętnicze krwi, gdyż może być ono powodem niedożywienia nerwu wzrokowego, szczególnie w nocy.

Jaskra czasami postępuje głównie w jednym oku, co nie zawsze jest dostrzegane, gdyż przez pewien czas uszkodzenie wzroku może być kompensowane przez drugie oko lub ośrodkowy układ nerwowy. Leczenie polega na zastosowaniu leków obniżających ciśnienie wewnątrz gałki ocznej, czasami nawet znacznie poniżej normy, gdyż dla niektórych osób zbyt wysokie jest prawidłowe ciśnienie.

Gdy leki nie pomagają, stosowane są zabiegi z użyciem lasera lub operacje wewnątrz gałki ocznej. -– zapewnił prof. Dariusz Kęcik, kierownik Katedry i Kliniki Okulistyki Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj