Zaćma, zwana także kataraktą, przez długi czas może rozwijać się zupełnie niezauważona, nie powodując bolesnych dolegliwości. Charakterystycznym objawem jest stopniowe pogarszanie się widzenia, którego nie daje się poprawić za pomocą okularów. Zmiana nie następuje z dnia na dzień, przez co trudniej jest ją zauważyć.

Reklama

Zmęczony wzrok czy zaćma?

Wiele osób pogorszenie widzenia zrzuca na karb zmęczenia lub uznaje, że to po prostu efekt przybywających nam lat. Jak odróżnić taką sytuację od katarakty? – Przyczyną zaćmy jest mętnienie soczewek w oczach. Dlatego z czasem widziany obraz staje się zamglony i ma się wrażenie, jakby patrzyło się przez matową szybę. Kolory stają się bledsze i mniej kontrastowe. Zaćma może też powodować podwójne widzenie – opisuje lek. med. Maja Wilk, specjalista chorób oczu z poznańskiego szpitala i przychodni Med Polonia.

Mętnienie soczewki jest najczęściej związane z procesem starzenia i zmianami, które zachodzą w organizmie wraz z upływem lat. – Zmienia się wówczas konieczna do zachowania przez soczewkę przejrzystości równowaga biochemiczna i osmotyczna. Dlatego na zaćmę najczęściej chorują osoby starsze. Jednak ta dolegliwość może dotykać także ludzi młodych, a nawet dzieci – mówi lek. med. Maja Wilk z Med Polonii. Do rozwoju zaćmy przyczyniają się niektóre przewlekłe choroby ogólne (na przykład cukrzyca) lub choroby samego oka, przyjmowanie leków steroidowych, a także urazy, na przykład uszkodzenie oka ciałem obcym. Katarakta może mieć też charakter wrodzony – jej występowanie jest wówczas związane z chorobami przebytymi przez matkę w trakcie ciąży lub ma podłoże genetyczne.

Niestety trudno wskazać działania, które pozwoliłyby zapobiec tej chorobie, ponieważ najczęściej jest ona związana z zachodzącymi w naszym organizmie naturalnymi zmianami. Nie ma też leków, które mogłyby całkowicie wyeliminować ryzyko wystąpienia tego schorzenia. Najlepszym działaniem profilaktycznym są regularne badania okulistyczne i szybka reakcja w sytuacji, gdy zauważymy, że nasz wzrok się pogorszył.

Leczenie ultradźwiękami

Opracowane dotychczas specyfiki pozwalają jedynie na spowolnienie rozwoju zaćmy. Tę dolegliwość można leczyć wyłącznie operacyjnie, a najczęściej wykorzystywaną metodą jest fakoemulsyfikacja. – W ramach tego zabiegu najpierw wykonuje się małe, zaledwie kilkumilimetrowe nacięcie i używając niewielkiego urządzenia rozbija się zmętniałą soczewkę oka za pomocą ultradźwięków. Powstałe w ten sposób fragmenty usuwa się. Następnie przez to samo nacięcie wprowadza się zwijalną soczewkę wewnątrzgałkową o odpowiednio dobranych parametrach – wyjaśnia lek. med. Maja Wilk z Med Polonii. Zabieg trwa kilkanaście minut i przeprowadza się go w znieczuleniu miejscowym. Nacięcie szybko się goi i nie wymaga stosowania jakichkolwiek szwów, ponieważ zamyka się samoistnie, pod wpływem działania ciśnienia wewnątrzgałkowego. U różnych osób oczy goją się po różnym czasie, ale w większości przypadków poprawa ostrości widzenia jest natychmiastowa.

Szpital można opuścić już kilka godzin po przeprowadzeniu fakoemulsyfikacji, ale w kolejnych dniach należy zgłaszać się na ustalone przez lekarza wizyty kontrolne i przyjmować przepisane leki. Po zabiegu można normalnie czytać i oglądać telewizję, jednak trzeba pamiętać o tym, by przez jakiś czas unikać przede wszystkim nadmiernego wysiłku fizycznego i dźwigania ciężarów. Do normalnej aktywności wraca się już po kilku dniach.