Dziennik Gazeta Prawana logo

Wzrost zachorowań na raka trzonu macicy. Co powinno zaniepokoić? Jakie badania zrobić?

2 grudnia 2022, 09:56
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
układ rozrodczy kobiety macica płodność
<p>układ rozrodczy kobiety macica płodność</p>/Shutterstock
Dr n. med.  Anna Dańska-Bidzińska z II Kliniki Położnictwa i Ginekologii, Oddział Ginekologii Onkologicznej, Szpital Kliniczny WUM im. księżnej Anny Mazowieckiej w Warszawie odpowiada, jak objawia się rak trzonu macicy, jakie badania należy zrobić i jakie są skuteczne metody leczenia.

W endometrium, czyli w błonie śluzowej, która naturalnie wyściela jamę macicy. Jest wrażliwa na estrogeny oraz progesteron. Może ona mieć różną grubość w zależności od wieku kobiety, jak i fazy cyklu menstruacyjnego. Ten rodzaj nowotworu jest charakterystyczny dla wieku okołomenopauzalnego i pomenopauzalnego. W 5 procentach dotyczy kobiet młodych. Zazwyczaj pochodzą one z rodzin obarczonych mutacjami genetycznymi, w których predyspozycje do zachorowania są większe (zespół Lynch II gruczolakoraki różnych narządów, zespół Cowdena).

Ostatnie dane (2019) wskazują na ponad 6000 zachorowań na raka trzonu macicy  rocznie. W porównaniu z rokiem 1999 widoczny jest prawie dwukrotny wzrost liczby zachorowań oraz jednocześnie śmiertelności. Wyraźny wzrost śmiertelności nastąpił zwłaszcza w ostatnich 10 latach. W porównaniu z innymi krajami jest to szczególnie widoczne w grupie chorych powyżej 65. roku życia.

Przyczyną rosnącej zachorowalności są zmiany cywilizacyjne prowadzące do  siedzącego trybu życia, nieprawidłowej  diety, co wiąże się z otyłością, która podwyższa ryzyko zachorowania na ten nowotwór 2.5 razy. Wśród innych czynników ryzyka warto wspomnieć o cukrzycy, której liczba nowych przypadków stale wzrasta. Podwyższony poziom glukozy zmienia zarówno stężenie, jak i działanie estrogenów, które stymulują błonę śluzową trzonu macicy. Wiele czynników ryzyka często występuje u kobiet z krajów wysoko rozwiniętych, co tłumaczy dominującą pozycję tego nowotworu.

Wpływ na wzrastającą liczbę zgonów w Polsce, w grupie chorych powyżej 65 roku może mieć leczenie w ośrodkach mało wyspecjalizowanych, niemających doświadczenia w leczeniu tego nowotworu. Brakuje wtedy często diagnostyki obrazowej, nie ma dostępności do niezbędnej obecnie diagnostyki molekularnej. Przyczyną może być również  rzadziej ostatnio stosowana radioterapia, a także schorzenia współistniejące.  Ważne jest i to, że około 20 procent przypadków stanowią pacjentki  z zaawansowanymi postaciami raka, gdzie odsetek nawrotów choroby i niepowodzeń leczenia jest wyższy, co wpływa na śmiertelność.

W okresie okołomenopauzalnym – obfite krwawienie, a po menopauzie – krwawienie lub plamienie. Ponad 75 procent przypadków raka trzonu macicy jest rozpoznawanych w I stopniu zaawansowania. Ponad 90 procent tych pacjentek może przeżyć 5 lat. W trzecim stopniu zaawansowania można jeszcze zaproponować pacjentce kilka metod leczenia, a nawet wyleczyć ją na pewien czas. Natomiast w czwartym, najbardziej zaawansowanym stopniu, szczególnie w sytuacji przerzutów odległych, trudno osiągnąć trwałe i pełne wyleczenie, a przeżycie 5 lat dotyczy kilkunastu procent chorych. Najważniejsza jest więc diagnostyka. Bez dobrej diagnostyki histopatologicznej, genetycznej i molekularnej nie ma dobrego leczenia onkologicznego.

Istnieje wiele metod leczenia. Mamy leczenie chirurgiczne (usunięcie macicy z przydatkami i węzłami chłonnymi), radioterapię (w tym teleradioterapię, czyli napromienianie ze źródeł zewnętrznych, jak i brachyterapię – napromienianie kontaktowe czy śródtkankowe), a także chemioterapię i hormonoterapię. Najnowocześniejszą metodą jest immunoterapia.  Warto podkreślić, iż obecnie metodą leczenia operacyjnego jest chirurgia małoinwazyjna, czyli operacje laparoskopowe. Są również ośrodki dysponujące sprzętem do chirurgii robotowej.

Na etapie wczesnego rozpoznania. Pacjentka, która zgłasza się do lekarza z powodu nieprawidłowych krwawień, jest najczęściej kierowana na histeroskopię (wprowadzenie kamery do jamy macicy w celu oceny jej stanu,  i następnie pobrania materiału). Materiał z jamy macicy poddawany jest  badaniu histopatologicznemu. Drugim momentem, w którym można przeprowadzić dokładną diagnostykę, jest ocena materiału pooperacyjnego. Obecnie istotnym  elementem diagnostyki są nie tylko  badania immunohistochemiczne, w których ocenia się ekspresję białek, ale również badania molekularne i genetyczne. Można je wykonać zarówno na etapie oceny materiału z zabiegu diagnostycznego, jak i operacyjnego po chirurgicznym leczeniu rozpoznanego nowotworu.  Wyniki tych badań dają informacje nie tylko o wskazaniach do leczenia uzupełniającego, ale również potencjalnej odpowiedzi na nowoczesne terapie. Im wcześniej mamy informację o tym, czy pacjentka może być leczona za pomocą np. immunoterapii, tym lepiej.

Immunoterapia stanowi przełom w leczeniu onkologicznym. W przeciwieństwie do chemioterapii, działanie immunoterapii nie polega na niszczeniu komórki nowotworowej, tylko na aktywacji układu immunologicznego, który na nowo rozpoznaje komórkę nowotworową jako obcą i pobudza kaskadę zjawisk powodujących jej zniszczenie. Na świecie i w Europie zostały zarejestrowane leki z grupy immunoterapii, np.  dostarlimab – inhibitor programowanej śmierci komórki, który jest niezwykle skuteczny w określonym typie raka trzonu macicy.

W tym, że w nawrotowym raku trzonu macicy, w przypadku progresji po chemioterapii, daje 44-procentowy odsetek odpowiedzi w postaci częściowej lub całkowitej remisji. Dodatkowo, u 12 procent kobiet odnotowujemy stabilizację choroby, co w przypadku choroby nawrotowej również oznacza sukces. Co więcej, odpowiedź na leczenie jest długotrwała. W badaniach stwierdzono bowiem, iż prawdopodobieństwo otrzymania odpowiedzi po 2 latach obserwacji wynosi prawie 84 procent. Są to więc znakomite wyniki. Lek ten charakteryzuje się też bardzo dobrą tolerancją. Mogą się pojawiać immunologiczne zaburzenia niektórych narządów (najczęściej tarczycy, wątroby, nadnerczy), ale działań niepożądanych jest niewiele. Tylko u 3 procent pacjentek w badaniu klinicznym trzeba było zaprzestać leczenia.

Lek ten nie jest jeszcze refundowany. Mamy nadzieję, że wkrótce będzie, w ramach programu lekowego. Obecnie w przypadku choroby nawrotowej istnieje możliwość wystąpienia o leczenie dostarlimabem w ramach tzw. ratunkowego dostępu do technologii lekowych (RDTL).

Terapia ta jest możliwa u tych pacjentek, u których stwierdzono nieprawidłowy mechanizm naprawy niesparowanych zasad (dMMR). W tej grupie chorych odsetek odpowiedzi na dostarlimab jest bowiem najwyższy. Dlatego tak ważne jest, żeby diagnostyka molekularna pojawiła się już od początku, na etapie diagnostyki histopatologicznej.

Są to testy, które oceniają, czy w danym raku trzonu macicy istnieje zaburzony mechanizm naprawy DNA w postaci tzw. mechanizmu naprawy niesparowanych zasad. Pacjentki, u których stwierdza się ten mechanizm, gorzej rokują, mają wyższy odsetek nawrotów. Stwierdzamy go w 30 procentach raków trzonu macicy. U tych chorych mało skuteczna jest chemioterapia, ale są one bardzo dobrymi kandydatkami do zastosowania immunoterapii.

Testy dMMR można wykonać zarówno w badaniu histopatologicznym, jak i w badaniach genetycznych, które pozwalają wyodrębnić 4 podtypy molekularne. Jeden z nich cechuje się zaburzonym mechanizmem naprawy niesparowanych zasad i to właśnie są raki dMMR.

NFZ refunduje badania genetyczne w ramach tzw. świadczeń odrębnie kontraktowanych.

Nawrót choroby jest niewyleczalny. Każda forma jego leczenia jest więc leczeniem paliatywnym. Naszym zadaniem jest jednak takie prowadzenie pacjentki, żeby w miarę możliwości przekształcić chorobę nawrotową w chorobę przewlekłą. Aby prowadzić chore przez wiele lat, oczywiście z okresowym leczeniem, musimy dysponować  bardzo dokładną diagnostyką obrazową, a przede wszystkim histopatologiczno-molekularno-genetyczną na samym początku leczenia, bo tylko wtedy można precyzyjnie zakwalifikować chorą do poszczególnych  terapii, oraz stosować odpowiednie metody w odpowiednich sekwencjach. Nawrót choroby nie zawsze więc jest natychmiast  wyrokiem.

Nie mamy żadnej metody skriningowej. Cytologia nie wykrywa raka trzonu macicy, bo dotyczy innego nowotworu (raka szyjki macicy). Kobiety powinny więc przede wszystkim regularnie odwiedzać ginekologa – chociaż raz na rok, półtora, a przynajmniej raz na 2 lata.  Po menopauzie można oceniać grubość endometrium i jego echogenność podczas badania ultrasonograficznego. U pacjentek, które jeszcze nie mają patologicznych krwawień, widać już w USG transvaginalnym  pogrubienie błony śluzowej trzonu macicy. U pacjentek, które nie stosują hormonalnej terapii zastępczej (HTZ) graniczna wartość grubości endometrium wynosi 5 milimetrów, natomiast u tych, które stosują HTZ – około 8 milimetrów. Warto wspomnieć, iż rak trzonu macicy może się również rozwijać w cienkim, 2-4–milimetrowym endometrium, co daje objawy w postaci nieprawidłowych krwawień. Wtedy – jak zawsze – należy  jak najszybciej rozpocząć diagnostykę.  

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Materiały prasowe
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj