Rak gruczołu krokowego jest najczęściej rozpoznawanym u mężczyzn nowotworem. Co roku diagnozę tę słyszy ok. 18 tys. Polaków. Około 6 tys. rocznie umiera z jego powodu.
Co wpływa na ryzyko raka prostaty?
Na zwiększone ryzyko zachorowania na ten nowotwór mają wpływ nie tylko wiek czy styl życia. Szacuje się, że około 5-10 proc. przypadków raka prostaty może mieć charakter dziedziczny. Za istotne uważane są mutacje w genach BRCA1 i BRCA2 – tych samych, które u kobiet mają związek z wyższym ryzykiem zachorowania na raka piersi czy raka jajnika.
Białka kodowane przez te geny biorą udział w naprawie uszkodzeń DNA, są zatem niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania komórek. Mutacje zmieniają aktywność tych białek, a przez to zwiększają ryzyko zachorowania na nowotwory – w tym na raka gruczołu krokowego.
Z badań wynika, że rozpoznanie BRCA-zależnego raka piersi u matki zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia BRCA-zależnego raka prostaty u syna o 19-24 proc., zaś rozpoznanie BRCA-zależnego raka prostaty u ojca lub brata zwiększa ryzyko tej choroby co najmniej dwukrotnie, tj. o 100 proc.
– podkreśla cytowany w informacji prasowej przesłanej PAP prof. Bartosz Wasąg z Katedry i Zakładu Biologii i Genetyki Medycznej Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.
Członkowie rodziny nosicielami mutacji
Jak dodaje, ważna jest wiedza na temat chorób, które występowały w rodzinie. - – podkreśla.
Wówczas kluczowe jest przeprowadzenie odpowiedniej diagnostyki w kierunku obecności mutacji w obrębie genów BRCA. Jest ona finansowana przez NFZ od lipca 2021 r. - zarówno dla chorego, jak i dla jego rodziny. Gdy okaże się, że członkowie rodziny chorego są nosicielami zmutowanego genu BRCA, to powinni oni zostać objęci opieką poradni specjalistycznej.
- – tłumaczy dr hab. Jakub Żołnierek, onkolog kliniczny.
Jak dodaje, kluczową rolę odgrywa tutaj diagnostyka genetyczna/molekularna, która umożliwia dobór precyzyjnego leczenia. Międzynarodowe towarzystwa naukowe wskazują, że u mężczyzn z opornym na kastrację, rozsianym rakiem prostaty BRCA-dodatnim zalecane jest stosowanie terapii ukierunkowanych molekularnie (potocznie zwanych leczeniem celowanym) z wykorzystaniem tzw. inhibitorów PARP.
- – komentuje Tadeusz Włodarczyk, prezes Stowarzyszenia Gladiator.
Jego zdaniem w perspektywie długoterminowej warto walczyć o to, aby badanie molekularne, którego celem jest sprawdzenie obecności mutacji w obrębie określonych genów, było wykonywane u każdego chorego z opornym na kastrację rakiem prostaty - a być może nawet na wcześniejszym etapie choroby - w celu naprowadzenia na odpowiednią ścieżkę leczenia.