Jak podaje Światowa Organizacja Zdrowia, 87 proc. zachorowań na nowotwory złośliwe gruczołu krokowego, w tym raka prostaty, występuje po 60. roku życia, a ponad 50 proc. zachorowań przypada po 70. roku życia.

Reklama

Krajowy Rejestr Nowotworów wskazuje, że rak gruczołu krokowego jest w Polsce drugim, po raku płuca, najczęściej występującym nowotworem u mężczyzn.

- Dużo zależy od predyspozycji genetycznych i występowania nowotworów w rodzinie, ale także od stylu życia, diety i aktywności fizycznej. Im wcześniej rozpoznamy raka, tym jest on lepiej wyleczalny. W związku z tym zachęcam mężczyzn, aby badali się na pewno po 50. roku życia. A jeśli występował ten typ nowotworu w rodzinie, to badać powinni się też młodsi mężczyźni – powiedziała specjalista radioterapii w Nu-Med Centrum Diagnostyki i Terapii Onkologicznej w Katowicach Katarzyna Pudełek.

W Europie raka prostaty wykrywa się u 450 tys. mężczyzn, umiera ponad 100 tys. - We wczesnym etapie raka prostaty chory nie ma żadnych objawów. Jeśli choroba jest już miejscowo mocno zaawansowana, wtedy te objawy się pojawiają. Najczęściej są to problemy z oddawaniem moczu, z jego zatrzymaniem czy krwiomocz – podkreślił specjalista urolog z Radomskiego Centrum Onkologii Michał Małek.

- Mężczyźni często zwlekają ze zgłoszeniem się do specjalisty właśnie dlatego, że wstydzą się problemów z oddawaniem moczu czy z impotencją. A wstyd trzeba odrzucić. Bo nic co ludzkie, nie jest nam obce. Dlatego mężczyźni z każdą dolegliwością, która ich niepokoi, powinni przychodzić do lekarza, badać się i sprawdzać. Nie każdy objaw związany z układem moczowo-płciowym od razu musi oznaczać nowotwór. Ale żeby to wykluczyć, konieczne są badania – dodała Pudełek.

Jak zauważył doktor Łukasz Michalecki, kierownik Zakładu Radioterapii Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego im. prof. K. Gibińskiego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, w ostatnich latach rośnie zgłaszalność do poradni onkologicznych pacjentów z nowotworami układu moczowo-płciowego.

Reklama

- Wynika to zarówno ze wzrostu zachorowalności jak i świadomości onkologicznej pacjentów i ich bliskich. Ogromną rolę odgrywa tak zwana czujność onkologiczna wśród lekarzy specjalistów medycyny rodzinnej, do których często pacjenci zgłaszają się z objawami w pierwszej kolejności – powiedział Michalecki.

- Z powodów epidemiologicznych i demograficznych najbliższa dekada to niewątpliwie okres poważnych wyzwań stojących przed systemem ochrony zdrowia w aspekcie walki z rakiem – dodał Michalecki.

Istotną rolę w walce z nowotworami są badania profilaktyczne, o których szczególnie mówi się w listopadzie – miesiącu "męskich nowotworów", a także akcje popularyzujące wiedzę z zakresu zdrowego stylu życia, zapobiegania zachorowaniom, wczesnej diagnostyki i leczenia choroby nowotworowej.

- Żeby się uchronić przed rakiem prostaty w tym wczesnym stadium, trzeba się badać i kontrolować u urologa. Badania profilaktyczne są zalecane od 50. roku życia. Jeśli jest wszystko w porządku, jest niski poziom antygenu PSA, nie ma czynników raka to takie badania można wykonywać raz na cztery lata. A jeżeli PSA jest wyższe to kontrole powinny odbywać się raz na rok lub dwa lata, to już lekarz urolog ocenia indywidualnie – zaznaczył Małek i podkreślił, że wyższa wykrywalność nowotworów prostaty powoduje, że przybywa chorych.

- Rocznie mamy około 18 tys. rozpoznań, a to jest znacznie więcej niż to co było do tej pory. Wykrywamy też coraz więcej raków mało istotnych klinicznie, na bardzo niskim stopniu zaawansowania, które należy tylko obserwować. Ale profilaktyka jest najważniejsza – podsumował Małek.