Zdaniem ordynatora oddziału urologii i urologii onkologicznej Szpitala Miejskiego nr 4 w Gliwicach dr Andrzeja Kupilasa, barierą jest brak świadomości oraz wstyd związany z wizytą u urologa. Chorzy zgłaszają się dopiero, gdy ból staje się nie do zniesienia, problem z oddawaniem moczu narasta albo inne objawy stają się naprawdę niepokojące.

Reklama

- Zaczynam zwykle od pytań o choroby układu moczowego w rodzinie, obciążenia po linii męskiej. Jaką często słyszę odpowiedź? Panie doktorze, nie wiem, my w rodzinie o tym nie rozmawiamy - opowiada dr Kupilas.

Przedstawiciele Stowarzyszenia Osób z NTM "UroConti" zwracają z kolei uwagę na zbyt niskie nakłady na badania profilaktyczne i przesiewowe w Polsce, a także na leczenie w początkowym stadium choroby. Z tego powodu, a także ze względu na starzejące się społeczeństwo najbliższe lata będą wyjątkowo trudne – przewidują.

Dodatkowo - wskazują - lekarzom przyjdzie się mierzyć ze swoistą kumulacją pacjentów, którzy w 2020 r. ze strachu przed COVID-19 rezygnowali z wizyt lekarskich i nie zgłosili się do poradni. Pojawią się więc w nich teraz, niestety już w dużo bardziej zaawansowanych stadiach, czyli z dużo mniejszą szansą na wyleczenie.

- Pojawią albo nie - wyraża swoje wątpliwości przewodniczący Sekcji Prostaty Stowarzyszenia "UroConti" Bogusław Olawski. "Kiedy czytam w mediach raporty między innymi Fundacji Alivia, że w niektórych województwach, na przykład w Małopolsce, z której pochodzę, na badania rezonansem czy tomografem komputerowym czeka się po kilkadziesiąt dni, to zastanawiam się, ilu moich kolegów nie dożyje tych badań. Podobna sytuacja jest z wizytami u specjalistów, na które również czeka się po kilka miesięcy. Dla chorego ze zdiagnozowanym nowotworem to cała wieczność" - dodaje.

Obchodzony 15 września Europejski Dzień Prostaty został stanowiony przez Europejskie Towarzystwo Urologiczne (European Association of Urology - EAU). Jego celem jest zwiększenie społecznej świadomości na temat chorób gruczołu krokowego oraz zachęcenie mężczyzn do aktywnej profilaktyki.

Reklama

Nowotwór prostaty

Rak prostaty (gruczołu krokowego lub stercza) - od 2016 roku najczęstszy nowotwór złośliwy w populacji męskiej. Rozpoznawany jest przede wszystkim u pacjentów powyżej 65. roku życia (70 proc. zachorowań, 90 proc. zgonów), ale coraz częściej atakuje też osoby młodsze, aktywne zawodowo.

Ryzyko zachorowania na raka prostaty rośnie wraz z wiekiem i jest dwukrotnie większe, jeżeli nowotwór ten występował wśród najbliższych krewnych a kiedy jest dziedziczony, może rozwinąć się 6-7 lat wcześniej niż w pozostałych przypadkach. Poza wiekiem, wśród czynników ryzyka zachorowania na raka stercza wymienia się: otyłość, nadużywanie alkoholu, palenie papierosów, styl życia i niezdrową dietę.