Jednym z najważniejszych badań w profilaktyce nowotworowej raka piersi jest mammografia, która za pomocą promieni rentgenowskich pozwala wykryć raka piersi w jego wczesnym stadium rozwoju. Jak podaje Główny Urząd Statystyczny, z badań opublikowanych w sierpniu br. wynika, że w stosunku do 2014 r. nastąpił wzrost odsetek wykonania takiego badania przynajmniej raz w życiu (o 2 p. proc. do 49 proc.). Jednak z powodu pandemii w 2020 znów nastąpił spadek- o 2 p. proc. Badanie mammograficzne dużo częściej robiły kobiety mieszkające w miastach (52 proc.) niż na wsi (45 proc.). Największy udział pacjentek badanych mammograficznie w ciągu 12 miesięcy przed wywiadem EHIS zaobserwowano wśród 50- i 60- latek, które stanowią 27 proc. W pozostałych grupach wieku odsetek ten nie przekracza 10 proc.

Reklama

Radioterapeuta w NU-MED Centrum Diagnostyki i Terapii Onkologicznej w Katowicach lekarz Anna Wrona podkreśliła, że leczenia raka piersi jest wieloetapowe i złożone. Bardzo często ma miejsce leczenie operacyjne, systemowe czy też uzupełniające w postaci radioterapii. Obecnie stosuje się również immunoterapię oraz hormonoterapię.

- Co ważne, leczenie nowotworu piersi w naszym kraju nie różni się od tego za granicą, ponieważ dysponujemy taką samą aparaturą, lekami i wykwalifikowanym personelem. Jednak na zachodzie Europy 5-letnie przeżycie pacjentek po przebytym raku szacowane jest na poziomie 80-90 proc., podczas gdy w Polsce to ok. 76 proc. To najprawdopodobniej efekt późnego zgłaszania się pacjentek do lekarza, ale również pomijania profilaktyki, a nawet samobadania piersi - zaznaczyła Wrona.

Jak dodała, często się zdarza, że pacjentki, pełniąc wiele ról w życiu, wolą nie myśleć o chorobie, a przecież, żeby spełniać się zawodowo, rodzinnie czy społecznie, trzeba mieć zdrowie.

Co roku w Polsce rozpoznaje się ok. 19 tys. nowych zachorowań i ta liczba stale rośnie, zarówno wśród kobiet do 50 roku życia, jak i starszych.