Ścieżka diagnostyki i leczenia stworzona została dla pacjenta z podejrzeniem raka płuca, by wiedział jak postąpić po usłyszeniu diagnozy. Dostępna jest na stronie https://www.pkopo.pl/aktualnosci/2019/701. Została opracowana przez Polską Koalicję Pacjentów Onkologicznych dla pacjentów, którzy mają podejrzenie niedrobnokomórkowego raka płuca. Opiera się na polskich standardach oraz dostępnym koszyku świadczeń. - Znajdują się tam pytania, które trzeba zadać lekarzowi w kluczowych momentach, czyli podczas diagnostyki, kierowania na terapię oraz w trakcie samego leczenia. Ta ścieżka dotyczy całościowej opieki. Pokazuje, w jaki sposób pacjent powinien postępować po usłyszeniu diagnozy. Składa się z sześciu kroków - wyjaśniła Rudnicka.

Reklama

Pierwszym z nich jest zachowanie tzw. czujności onkologicznej. Rudnicka przypomniała o jednej ogólnej zasadzie. Jeśli jakiś objaw utrzymuje się dłużej niż 3 tygodnie, to powinniśmy wykluczyć w pierwszej kolejności chorobę onkologiczną. Pacjent powinien zwrócić szczególną uwagę m.in. na utrzymujący się kaszel i stany podgorączkowe, które występują głównie wieczorem, krew w odkrztuszanej wydzielinie, duszności, świszczący oddech, zadyszkę, złe samopoczucie, osłabienie, zmęczenie, spadek masy ciała, częste pocenie się, ból w klatce piersiowej, chrypkę, ból lub trudności w połykaniu, odczyn zapalny stawów i bóle kostne barku, ramienia, kręgosłupa lędźwiowego, okolicy żeber, biodra, które nie mijają po zażyciu leków przeciwbólowych.

Tych symptomów w szczególności nie powinny lekceważyć osoby z podwyższonym ryzykiem zachorowania na raka płuca, czyli czynni i bierni palacze czy chorzy na przewlekłą obturacyjną chorobę płuc. W drugim kroku, jeśli coś nas niepokoi, pacjent powinien udać się do lekarza rodzinnego, tym bardziej, że może on wykryć chorobę we wczesnym stadium.

- Lekarz POZ posiada teraz więcej narzędzi. Może zlecić np. tomografię. Wynik tego badania będzie mu już dużo mówił. Na tym etapie mówimy też: pacjencie, poproś swojego lekarza o zieloną kartę Diagnostyki i Leczenia Onkologicznego (DiLO), żebyś szybko został włączony do procesu diagnostyki i leczenia, byś zaczął leczenie w ciągu 6 tygodni – powiedziała rzeczniczka PKPO.

Zachęciła też do zadawania na każdym etapie pytań lekarzom: rodzinnemu, specjaliście, rehabilitantowi. - Natomiast żeby wiedzieć o co pytać, przygotowaliśmy zestaw pytań. Mało tego, na czerwono wytłuszczamy, co jest kluczowe dla każdego etapu diagnozy i leczenia. Nie można się na przykład zgodzić, by lekarz powiedział, że wykonujemy chemoterapię bez wcześniejszego wykonania badań molekularnych - ostrzegła.

I tak na przykład pacjent powinien zapytać lekarza rodzinnego o objawy, jakie mogą wskazywać na chorobę oraz o to, jakie badania i w jakiej kolejności powinien wykonać. Ponadto dowiedzieć się do jakiego specjalisty powinien się udać. Poprosić o kartę DiLO, by przyspieszyć diagnostykę. Pacjent musi też wiedzieć, że ma prawo do drugiej diagnozy, a wizyta u lekarza powinna odbywać się na zasadzie dialogu. Dlatego też Polska Koalicja Pacjentów Onkologicznych pracuje nad zasadą współpracy lekarza i pacjenta (tzw. adherence). - Chodzi o to, by uświadamiać obu stronom, że pacjent ma prawo pytać lekarza o dostępne terapie i wspólnie powinni je ustalać - podkreśliła. Tym bardziej, że - jak zauważyła dalej - istnieje wiele możliwości leczenia i trzeba je dopasować do pacjenta. - Trzeba rozmawiać na zasadach partnerskich. Tym bardziej, że na początku pacjent jest zalękniony. Później, gdy się oswoi z tym strachem, zaczyna się edukować – powiedziała.

Jeśli jednak są podejrzenia, że pacjent może mieć nowotwór, należy wykonać krok trzeci, czyli diagnostykę wstępną, co oznacza wizytę u specjalisty, badania obrazowe, biopsję. Na tym etapie potwierdza się lub wyklucza chorobę. Pacjent powinien zapytać specjalistę pulmonologa lub torakochirurga, z którym się spotka o rodzaj diagnostycznych badań, które będzie miał wykonane. Czy przeprowadzone będzie badanie EBUS, VATS, bronchoskopia czy biopsja płuca i które badanie - z tych dwóch ostatnich - jest dla niego lepsze. Czy te badania są bolesne? Czy będzie musiał je wykonać w szpitalu? Jakie są powikłania po biopsji i jak szybko otrzyma wyniki?

Potem, po otrzymaniu wyników badań następuje czwarty krok. Wykluczenie lub potwierdzenie choroby z ostatecznym rozpoznaniem. Pacjent dowie się o typie nowotworu. Specjalista powinien zlecić też ocenę klinicznego stopnia zaawansowania choroby, w oparciu o rozmiary guza, zajęcia węzłów chłonnych, ewentualnych przerzutów.

Pacjent na tym etapie może zapytać lekarza prowadzącego o rodzaj badań obrazowych, które musi wykonać, by określić stopień zaawansowania choroby.

Przedostatnim krokiem na ścieżce jest leczenie. Jak podkreśliła rzeczniczka musi być ono zindywidualizowane. Dodała też, że bardzo istotną rolę w podjęciu skutecznego leczenia odgrywa dobra diagnostyka i to ona pozwala na dostosowanie do możliwości współczesnego, innowacyjnego leczenia. - To programy celowane, immunoterapeutyki dla pacjentów, którzy nie mają określonych mutacji – przypomniała.

To właśnie konsylium lekarskie (chirurg, radioterapeuta, onkolog kliniczny) na podstawie rozpoznania patomorfologicznego, stanu zaawansowania choroby oraz badania markerów przedstawia optymalną metodę leczenia, ale pacjent ma prawo zapytać, czy w tym lub innych ośrodkach są dostępne inne terapie, które można u niego zastosować. A wybór metody leczenia oraz ośrodka ostatecznie należy do pacjenta. Eksperci przypominają, że ośrodek powinien być dopasowany do zaawansowania choroby.

Ostatnim etapem na ścieżce jest wsparcie i pomoc w leczeniu. Jak podkreśla Rudnicka są to działania związane z rehabilitacją: medyczną, psychiczną, społeczną, by pacjent mógł wrócić do normalnego funkcjonowania. Wskazała też, że profilaktyka jest niezwykle istotna, tym bardziej, że umieralność wśród pacjentów chorujących na raka płuca jest wyższa niż zachorowalność.

- Rocznie przybywa 23 tys. pacjentów, a najgorsze jest to, że umiera 24 tys. To jest przerażające. Dlatego tak ważna jest profilaktyka i to, co robi resort zdrowia (Narodowa Strategia Onkologiczna – PAP), ale to przyniesie rezultaty w następnym pokoleniu – powiedziała.