Dziennik Gazeta Prawana logo

Eksperci: leczenie chorych na raka płuca niedofinansowane

27 marca 2018, 12:37
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Płuca
Płuca/Shutterstock
Leczenie raka płuca nowoczesnymi terapiami jest najgorzej dofinansowane z budżetu państwa w porównaniu z innymi częstymi nowotworami złośliwymi, np. rakiem piersi. Czas to zmienić – ocenili w rozmowie z PAP eksperci. NFZ podkreśla, że w 2017 r. przeznaczył na leczenie raka płuca niemal 85 mln zł.

Według ekspertów najpilniejszą potrzebą jest wprowadzenie finansowania immunoterapii dla pacjentów z niedrobnokomórkowym rakiem płuca (stanowi 85 proc. wszystkich przypadków tego nowotworu). Pacjenci ci obecnie mogą być poddani jedynie znacznie mniej skutecznej, ale bardziej toksycznej chemioterapii.

– powiedział PAP prof. Rodryg Ramlau, kierownik Katedry i Kliniki Onkologii Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu.

Ze statystyk Krajowego Rejestru Nowotworów wynika, że rocznie jest on diagnozowany u 22 tys. pacjentów; liczba zgonów z jego powodu jest bardzo zbliżona i przewyższa liczbę zgonów z powodu raka piersi, raka jelita grubego i raka prostaty łącznie. Tymczasem eksperci z Polskiej Grupy Raka Płuca wyliczyli, że wydatki na programy lekowe dla chorych na ten nowotwór stanowią tylko 3 proc. wszystkich nakładów NFZ na programy lekowe z dziedziny onkologii.

Jak wyjaśnił prof. Ramlau, obecnie nie ma dobrej metody diagnozowania raka płuca we wczesnym stadium rozwoju. W konsekwencji u większości chorych (80-85 proc.) jest on wykrywany zbyt późno, by można było zastosować leczenie operacyjne, dające szanse na wyleczenie. Pozostali chorzy muszą być poddani leczeniu systemowemu. Jedynie ok. 10 proc. z nich może otrzymać nowoczesne leki ukierunkowane molekularnie ze względu na występowanie specyficznych mutacji w komórkach nowotworu. Reszta jest leczona chemioterapią, czasami uzupełnioną o radioterapię. Najnowszą nadzieją dla tych pacjentów są leki zaliczane do immunoterapii, które nie niszczą bezpośrednio komórek nowotworowych, ale wspomagają układ odporności w ich rozpoznawaniu i przez to zwiększają jego skuteczność w walce z nowotworem.

– powiedział prof. Ramlau. Podkreślił, że badania potwierdziły skuteczność immunoterapii zarówno w pierwszej linii terapii, jak i w drugiej linii po niepowodzeniu chemioterapii.

Jedynym lekiem immunokompetentnym zarejestrowanym w pierwszej linii leczenia (czyli przed chemioterapią) u pacjentów z niedrobnokomórkowym rakiem płuca jest pembrolizumab. Badania wykazały, że zmniejsza on o kilkadziesiąt proc. ryzyko zgonu w porównaniu do chemioterapii. Lek może być stosowany jedynie u pacjentów, którzy na komórkach nowotworu mają dużo cząsteczek PD-L1 (tzw. wysoką ekspresję PD-L1). Jest to warunek zastosowania go zarówno w pierwszej, jak i drugiej linii leczenia. W 2017 r. prezes Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) pozytywnie zarekomendował objęcie refundacją pembrolizumabu w leczeniu pierwszego rzutu niedrobnokomórkowego raka płuca w ramach programu lekowego.

Dwa pozostałe leki – atezolizumab oraz niwolumab – są zarejestrowane w leczeniu drugiej linii chorych na niedrobnokomórkowego płuca (tj. po niepowodzeniu chemioterapii), przy czym ich stosowanie nie wymaga badania ekspresji cząsteczki PD-L1. 20 marca prezes AOTMiT pozytywnie zarekomendował objęcie refundacją atezolizumabu.

Odnosząc się do tej rekomendacji Anna Żyłowska, prezes Stowarzyszenia Walki z Rakiem Płuca, skomentowała dla PAP, że jest to pierwsza pozytywna decyzja odnośnie zastosowania immunoterapii w drugiej linii leczenia chorych na niedrobnokomórkowego raka płuca (niwolumab nie otrzymał pozytywnej rekomendacji – przyp. PAP). - – tłumaczyła Żyłowska.

– powiedział PAP prof. Paweł Krawczyk, kierownik Pracowni Immunologii i Genetyki w Katedrze i Klinice Pneumonologii, Onkologii i Alergologii Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. Zastrzegł jednak, że obecnie nie ma też żadnej alternatywy terapeutycznej dla chorych na niedrobnokomórkowego raka płuca, u których chemioterapia zastosowana w pierwszej linii nie przyniosła efektów i którzy nie mają wysokiej ekspresji PD-L1 na komórkach nowotworu. Dla tych pacjentów szansą byłoby finansowanie immunoterapii w drugiej linii, podkreślił.

Eksperci zaznaczyli, że immunoterapeutyki są lekami drogimi, znacznie droższymi niż obecnie stosowana chemioterapia.

– powiedział PAP farmakoekonomista dr Marcin Kaczor z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Przypomniał, że temu celowi służą różne instrumenty podziału ryzyka, gdy na przykład NFZ płaci tylko za tych pacjentów, u których leczenie przyniosło oczekiwany efekt zdrowotny, a koszty leczenia pozostałych chorych pokrywa producent leku. - podkreślił dr Kaczor.

Poproszona przez PAP o odniesienie się do uwag ekspertów, p.o. rzecznika prasowego Centrali NFZ Sylwia Wądrzyk-Bularz podkreśliła, że onkologia jest jednym z priorytetów NFZ. - – czytamy w odpowiedzi NFZ przesłanej PAP.

Wądrzyk-Bularz podkreśliła, że wartości umów na programy lekowe wynikają z realnych potrzeb pacjentów i podlegają renegocjacjom. - – poinformowała.

Zwróciła uwagę, że leczenie nowotworów płuca realizowane jest również poprzez chemioterapię w leczeniu szpitalnym. - – dodała. W sumie więc NFZ przeznacza na leczenie chorych z rakiem płuca 84 858 380 zł.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj